Reklama

Reklama

Polscy szczypiorniści przegrali z Rosją 30:35

Polska przegrała z Rosją 30:35 (13:16) w ostatnim meczu Turnieju Reprezentacji Narodowych piłkarzy ręcznych rozegranym w Poznaniu.

Polska przegrała z Rosją 30:35 (13:16) w ostatnim meczu Turnieju Reprezentacji Narodowych piłkarzy ręcznych rozegranym w Poznaniu.

Mecz Polaków z Rosją, reklamowany w Poznaniu jako "starcie gigantów", decydował o zwycięstwie w turnieju. Rosjanie wygrali pewnie i jak sam mówił po meczu trener biało-czerownych Bogdan Wenta, jak najbardziej zasłużenie. "Obnażyli dzisiaj wszystkie nasze braki" - mówił po meczu polski szkoleniowiec.

Początek spotkania nie zapowiadał klęski polskiego zespołu. Niemal do końca pierwszej połowy gospodarze dotrzymywali kroku rywalom. Gdyby Krzysztof Lijewski lepiej wykorzystywał stuprocentowe sytuacje, wynik mógłby być korzystniejszy dla Polaków. To właśnie bramkarz Oleg Grams w pewnym momencie stał się zaporą nie do przejścia.

Reklama

Druga odsłona to już wyraźna dominacja Rosjan. Gdy przewaga "sbornej" urosła do pięciu bramek (25:20), ożywił się Karol Bielecki, który trafiał niemal z każdej pozycji. Nie potrafił jednak poderwać swoich kolegów do walki. Rosjanie kontrolowali przebieg gry, bezkarnie zdobywali bramki grając w osłabieniu. "Niestety, dzisiaj chyba nie byliśmy do końca zespołem, a przeciwnik to wykorzystał" - mówił po spotkaniu Damian Wleklak, kapitan polskiej reprezentacji.

Polacy po wysokiej porażce, zajęli trzecie miejsce w turnieju. Wygrała Rosja przed Czechami, a ostatnie miejsce zajęła Słowacja.

Powiedzieli po meczu:

Bogdan Wenta (trener reprezentacji Polski) - W każdym elemencie gry byliśmy gorsi od Rosjan. Graliśmy zbyt pasywnie, momentami zbyt indywidualnie. Jeżeli było już dobre rozegranie, to brakowało skuteczności. Dzisiaj nic nam się nie układało. Rosjanie wygrali jak najbardziej zasłużenie i obnażyli wszystkie nasze braki. W drugiej połowie, gdy próbowaliśmy odrobic straty, Rosjanie kontratakami odbierali nam nadzieję. Na pewno ten mecz daje nam wiele do myślenia.

Karol Bielecki (rozgrywający reprezentacji Polski) - Zagraliśmy dzisiaj zbyt pasywnie w obronie, brakowało ruchu w ataku. Przegraliśmy, ale myślę, że dobrze nam to zrobi. Musimy teraz ochłonąć i nabrać trochę dystansu do Rosjan, z którymi w końcu ostatnio wygrywaliśmy. Do mistrzostw Europy pozostało jeszcze trochę czasu i forma wówczas też będzie inna. W tym turnieju niektórzy zawodnicy byli przemęczeni, niektórzy grali z drobnymi urazami. Dla mnie był to dość udany turniej, mam nadzieję, że będzie tylko co raz lepiej. Oby tylko zdrowie dopisywało.

Polska - Rosja 30:35 (16:19)

Polska: Sławomir Szmal, Adam Malcher, Piotr Wyszomirski - Arkadiusz Miszka 3, Krzysztof Lijewski 3, Damian Wleklak 2, Karol Bielecki 7, Daniel Żółtak, Damian Kostrzewa 2, Tomasz Tłuczyński 4, Bartosz Jurecki 3, Artur Siódmiak, Michał Jurecki 3, Marcin Lijewski 3, Bartłomiej Jaszka, Paweł Piwko.

Rosja: Oleg Grams - Konstantin Igropulo 4, Samuel Asłanian 6, Aleksander Czernojwanow 3, Dimitrij Kowaliew 3, Aleksiej Kamanin 4, Timur Dibirow 4, Michaił Czipurin 6, Wasilij Filipow, Witalij Iwanow 4, Sergiej Predibajłow 1,

Sędziowali: Nenad Nikolić i Dusan Stojković (obaj Serbia). Widzów: 4 tysiące.

wyniki piątkowych spotkań:

Czechy - Słowacja 31:27 (16:13)

Polska - Rosja 30:35 (16:19)

tabela turnieju

1. Rosja 3 4 97-91

2. Czechy 3 4 86-81

3. Polska 3 4 92-90

4. Słowacja 3 0 88-101

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL