Reklama

Reklama

Polki kontra Hiszpanki o utrzymanie w elicie

Polskie tenisistki będą w najbliższy weekend podejmować reprezentację Hiszpanii w barażowym spotkaniu o utrzymanie w Grupie Światowej II rozgrywek o Fed Cup. Rywalizacja będzie się toczyć na korcie o twardej nawierzchni typu Taraflex w hali Sopockiego Klubu Tenisowego.

Marta Domachowska oraz deblistki Klaudia Jans i Alicja Rosolska trenują w hali przy ulicy Haffnera od początku tygodnia, a najpóźniej do Sopotu dotarła liderka drużyny - Agnieszka Radwańska, obecnie ósma tenisistka świata w rankingu WTA Tour.

- Przez to całe zamieszanie z odwoływaniem lotów Agnieszka jechała z Krakowa pociągiem, więc była to dość długa podróż. Ale dotarła i w czwartek już normalnie trenowała, a na korcie grała na punkty z Martą. Po południu był jeszcze sparing deblowy. Najważniejsze, że wszystkie są zdrowe i już zwalczyły przeziębienie - powiedział kapitan polskiej reprezentacji Tomasz Wiktorowski.

Reklama

W mniej komfortowej sytuacji znalazła się ekipa przyjezdna, która miała do Sopotu dotrzeć w poniedziałek po południu bezpośrednim lotem. Plany te skomplikowała zamknięta przestrzeń powietrzna w wyniku erupcji wulkanu w Islandii i chmura pyłu jaka spowiła niemal całą Europę. Zaraz po otwarciu portów lotniczych Hiszpanki ruszyły z Barcelony do Berlina, a tam przesiadły się na samolot do Warszawy, a z niej dotarły nad morze samochodem.

- Jesteśmy bardzo zmęczeni. Mieliśmy wylądować w Sopocie już dwa dni temu, ale pył wulkaniczny pokrzyżował nam plany. Dlatego trenowaliśmy w Barcelonie na identycznej nawierzchni, zanim polecieliśmy do Berlina, gdzie utknęliśmy na lotnisku. Dopiero w środę po północy dotarliśmy do Sopotu. Mam nadzieję, że tak długa podróż nie wpłynie na formę moich zawodniczek. Taraflex to specyficzna nawierzchnia, na której piłki odbijają się bardzo nisko. Oczywiście wolelibyśmy grać na ceglanej mączce, ale takie jest prawo gospodarza, który może jak najbardziej utrudnić zadanie przeciwnikowi - powiedział kapitan Miguel Margets-Lobato.

Razem z Labato do Sopotu przyjechał prawie najmocniejszy skład hiszpańskich tenisistek. Liderką drużyny jest Maria-Jose Martinez-Sanchez (27. w singlu i 6. w deblu), a towarzyszą jej Carla Suarez-Navarro (38. i 113.), Arantxa Parra-Santonja (90. i 78.) oraz Nuria Llagosterra-Vives (198. i 7.). Przeciwko nim w singlu wystąpią Radwańska i Domachowska, obecnie 132. na świecie, a do debla wystawione zostaną Jans (51. w deblowym rankingu) i Rosolska (53.).

- Chociaż nie mają gwiazd z pierwszej dziesiątki czy dwudziestki, jak my Agnieszkę, to jednak jest to groźna drużyna, bo praktycznie są sklasyfikowane wszystkie w czołowej setce, zarówno w singlu, jaki i deblu. Do tego grają równo i dobrze prawie na każdej nawierzchni, więc nawet Taraflex nie jest im straszny, choć na pewno najbardziej odpowiadałyby im wolny kort ziemny. Jestem optymistą i liczę na to, że Agnieszka zdobędzie dwa punkty w singlu - powiedział Wiktorowski.

- Wiem, że ostatnie wyniki Marty nie są najlepsze, ale patrząc na to jak tu trenuje to nie potrafię powiedzieć dlaczego tak jest. Wierzę, że wreszcie zaskoczy, jak Michał Przysiężny. To może być kwestia jednego turnieju, bo naprawdę ma warunki, żeby się odbić i wrócić do pierwszej setki. Z taką formą może w Sopocie zdobyć nawet dwa punkty, a jeśli zdobędzie chociaż jeden, to będzie wspaniale. Jeśli nie, to może być 2:2 i decydujący będzie w niedzielę debel. Wtedy będę miał prawdziwy ból głowy, ale tak jak kapitan rywalek mam możliwości przesunięć. W sumie mamy w składzie 35. deblistkę świata, która przy dobrym wsparciu mogłaby stawić czoła wyżej notowanym Hiszpankom - dodał.

Radwańska, razem z Rosjanką Marią Kirilenko, w styczniu dotarła do półfinału wielkoszlemowego Australian Open i jest obecnie najwyżej notowana Polką w deblowym rankingu. W niedzielę rozegra pierwszy singlowy mecz, więc w razie konieczności będzie miała czas na odpoczynek przed grą podwójną.

W Sopocie nie wystąpi Urszula Radwańska, która od stycznia nie gra w tenisa z powodu pęknięcia jednego z kręgów w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Krakowianka wystąpiła do WTA Tour z wnioskiem o zamrożenie rankingu do lipca, kiedy być może wróci na korty.

Bilety w cenie 20, 30 i 50 złotych są do kupienia na www.eventim.pl oraz w 420 punktach sprzedaży w całej Polsce.

Plan meczu:

sobota, 24 kwietnia, godzina 13: ceremonia otwarcia, pierwszy i drugi mecz singlowy

niedziela, 25 kwietnia, godzina 10: trzeci i czwarty mecz singlowy, mecz deblowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne