Reklama

Reklama

Polka testowała z mistrzami

W dniach 6-8 października Natalia Kowalska wzięła udział w sesji testowej na brytyjskim torze Donington Park National. Polka pracowała z mistrzowskim zespołem hiszpańskiej Formuły 3, Team West-Tec, który ma swoją siedzibę w Corby w Wielkiej Brytanii.

Celem testu była praca nad ustawieniami Dallary F306, którą w mistrzostwach Hiszpanii jeździ Portugalczyk Francisco Villar, poznanie charakterystyki silnika Toyoty używanego w serii, oraz zdobycie jak największego doświadczenia w prowadzeniu auta i pracy z zespołem.

Zamierzone cele zostały zrealizowane, Polka miała szansę i okazję na porównanie danych swoich i dwóch innych zawodników, którzy brali udział w teście. Test nie obył się jednak bez problemów, na torze obok aut typu single-seater (Formuła Ford, Formuła Renault 2.0 i Formuła 3) pojawiły się samochody klas GT, Touring Car a także auta klasy historycznej i brytyjskich klas klubowych.

Reklama

Po początkowych problemach z bazowymi ustawieniami Dallary, która nie dała się prowadzić po mokrej nawierzchni toru Donington Park, zespół zmienił je na takie, jakie odpowiadały Kowalskiej. Po południu nie było większych problemów samochodem i skupiono się na symulacji długich przejazdów.

Pomogła współpraca z mistrzowskim inżynierem z brytyjskiej Formuły 3, który w obecnym sezonie wywalczył tytuł mistrza w klasie National z Jayem Bridgerem.

Po godzinie 17 tor wysechł i większość zawodników próbowała jazdy na suchych ustawieniach i oponach typu slick. Natalia Kowalska wybrała wersję opon na suchą nawierzchnię i Jej czasy były porównywalne z czasami kolegów z zespołu, choć jechała ciągle na ustawieniach na nawierzchnię mokrą.

Team West-Tec ustami jednego ze swoich szefów, Johna Millera potwierdził, iż Natalia Kowalska ma potencjał i z godziny na godzinę nabierała większego doświadczenia, iż jest brana pod uwagę przy obsadzie zawodników na sezon 2009 mistrzostw Hiszpani Formuły 3 i mistrzostw Wielkiej Brytanii, w których zespół ma nadzieje wystartować. Sama Natalia także cieszy się z dnia spędzonego na Donington Park:

"Po raz pierwszy jechałam Dallarą w tak ekstremalnie różnych warunkach pogodowych. Uważam jednak, że bardzo szybko doszliśmy do porozumienia z inżynierami, odnośnie kierunku ustawień bolidu. Auto było dobrze ustawione a jazda nim sprawiała mi ogromną frajdę. Również czasy okrążeń były bardzo przyzwoite. Jestem zadowolona ze współpracy, wyniosłam z tego wiele korzyści, a i team po raz pierwszy miał okazje ustawiać setup auta dla tak jeżdżącego zawodnika. Myślę, że należy oczekiwać dalszej współpracy z Team West-Tec z korzyścią dla obu stron."

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy