Reklama

Reklama

Policja: Na PGE Arenie Gdańsk nie może się odbyć impreza masowa

"Na tym obiekcie nie może odbyć się teraz żadna impreza masowa" - powiedziała rzecznik gdańskiej policji Aleksandra Siewiert, po piątkowej lustracji PGE Areny Gdańsk, na której na 9 czerwca zaplanowano rozegranie piłkarskiego meczu Polska - Francja.

W poniedziałek komendant Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku ma wydać opinię w sprawie jego organizacji.

"Zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych na wydanie tej opinii mamy dwa tygodnie od złożenia przez organizatora tego meczu, czyli PZPN, wniosku. Zatem w poniedziałek Komendant Miejski Policji w Gdańsku zaprezentuje swoje stanowisko w sprawie przeprowadzenia spotkania Polski z Francją. Na razie mogę tylko powiedzieć, że w obecnym stanie tego obiektu, nie może się na nim odbyć żadna impreza masowa. Nie tylko mecz piłkarski, ale też chociażby festyny czy koncerty" - powiedziała PAP Siewiert.

Reklama

W przypadku PGE Areny nie ma jeszcze pozwolenia na użytkowanie obiektu. Na terenie będącego w budowie stadionu oraz wokół niego zalega mnóstwo różnego rodzaju materiałów wykorzystywanych przy pracach wykończeniowych, także w postaci kamieni i kostki brukowej. Policja miała jednak szereg innych zastrzeżeń.

"Niedociągnięć i braków jest bardzo dużo. Nie ma chociażby gotowych dróg dojazdowych oraz dróg ewakuacyjnych, nie wykończone są również pomieszczenia zatrzymań i przesłuchań. My wydajemy opinię bazując na stanie faktycznym, na tym, jak dany obiekt się przedstawia w dniu jego lustracji, a nie na zapewnieniach i deklaracjach, jak będzie się prezentował w dniu imprezy masowej" - dodała Siewiert.

Wydanie przez gdańską policję opinii w sprawie tego spotkania jest uzależnione nie tylko od lustracji stadionu PGE Arena Gdańsk. "Wciąż czekamy na uzupełnienie przez PZPN brakujących materiałów, które powinny być dostarczone razem z wnioskiem. Nie mamy chociażby nawet regulaminu tej imprezy" - podsumowała rzecznik gdańskiej policji.

Według wielokrotnych wcześniejszych zapewnień przedstawicieli spółki Biura Inwestycji Euro Gdańsk 2012, która z ramienia miasta nadzoruje tę inwestycję, prezydenta Gdańska oraz władz PZPN stadion miał być gotowy przed rozpoczęciem meczu Polska - Francja. Z drugiej strony termin zakończenia budowy tego obiektu był wielokrotnie dyskretnie przesuwany. Opóźnienia argumentowano m. in. koniecznością instalowania murawy nie zimą, a przy bardziej sprzyjającej pogodzie.

"Walczymy z czasem. Zrobimy wszystko, aby to spotkanie się odbyło. Codziennie na budowie na trzy zmiany pracuje ponad 2 tysiące ludzi. Zamontowaliśmy już 20 tysięcy krzesełek, instalowane są cztery ogromne telebimy o powierzchni 70 metrów kwadratowych każdy. Mamy także wyłożoną ponad połowę systemu ogrzewania murawy i w środę 25 maja przystąpimy do wykładania trawy z rolek" - zapewnił rzecznik BIEG 2012 Michał Fijałkowski.

Prezes PZPN Grzegorz Lato wizytował obiekt 4 maja. Wówczas zapewniał, że spotkanie z Francją w tym mieście nie jest zagrożone. "Naprawdę nie powinniśmy się niczego obawiać. Nie mamy przygotowanego wariantu awaryjnego, bo 9 czerwca mecz Polska - Francja na pewno odbędzie się w Gdańsku" - stwierdził wówczas szef piłkarskiej centrali.

Zarząd PZPN podjął co prawda uchwałę w sprawie cen biletów na ten mecz, niemniej 20 dni przed tym spotkaniem nie ustalono jeszcze, kto i w jakiej formie będzie te wejściówki sprzedawał.

Marcin Domański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje