Reklama

Reklama

Poldi: Byłem w tureckiej szatni

"To nie był super mecz w naszym wykonaniu. Zagraliśmy znacznie słabiej niż w pojedynku z Portugalią" - powiedział napastnik reprezentacji Niemiec Lukas Podolski po zwycięstwie nad Turcją (3:2) w półfinale Euro 2008.

"Jesteśmy jednak w finale i to jest najważniejsze. Byłem w tureckiej szatni i wszyscy mi gratulowali, to bardzo miłe" - dodał Podolski.

Miroslav Klose (napastnik Niemiec) - "W momencie, gdy strzeliłem bramkę na 2:1 wiedziałem, że to nie koniec. Widzieliśmy poprzednie mecze w wykonaniu tureckiej drużyny, dlatego zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że musimy być skoncentrowani do samego końca. Nie możemy jednak zapomnieć o naszej postawie. Stworzyliśmy sobie bardzo mało sytuacji do strzelenia gola, a mimo wszystko potrafiliśmy je wykorzystać i wygrać. Musimy w spokoju przeanalizować całe spotkanie, bowiem było w nim wiele błędów. Jesteśmy już prawie na szczycie, czy nam się uda dotrzeć do celu okaże się w niedzielę. W finale musimy zaprezentować się znacznie lepiej".

Reklama

Bastian Schweinsteiger (skrzydłowy niemieckiej reprezentacji) - "To nie było łatwe spotkanie, zostawiliśmy wiele sił na murawie. Na koniec był to niesamowity pojedynek. Jeśli chodzi o posiadanie piłki, to Turcy na pewno lepiej wypadli w statystyce, dlatego też musieliśmy znacznie więcej biegać. Zagraliśmy tak, jak to zazwyczaj robili Turcy w trakcie całego turnieju - w ostatniej minucie strzeliliśmy bramkę".

Franz Beckenbauer (legendarny niemiecki piłkarz) - "Inaczej sobie wyobrażałem ten mecz. Daliśmy Turkom grać, a to mogło się źle dla nas skończyć. To, że podopieczni Terima są dobrymi piłkarzami wiadomo od dawna, ale to, że potrafią również strzelać bramki jest nowością. Dzięki Bogu mieliśmy w składzie Lahma, który potrafił strzelić decydującego gola. W finale musimy pokazać taką postawę, jak w meczu z Polską, czy Portugalią, jeśli jednak zagramy tak, jak w półfinale, o sukcesie w niedzielę możemy zapomnieć".

Torsten Frings (pomocnik niemieckiej reprezentacji) - "Nie zagraliśmy dobrze i jesteśmy tego świadomi. Wykazaliśmy jednak zimną krew i wykorzystaliśmy wszystkie swoje szanse. Powiedziałem do trenera, że jeśli będzie taka potrzeba jestem gotowy do gry, dzięki Bogu się udało".

Oliver Bierhoff (menedżer niemieckiej reprezentacji) - "Pokazaliśmy nerwy. To, że potrafiliśmy strzelić w ostatniej minucie pokazuje jak silne i mocne mamy morale. Widzieliśmy, że sześć dni przerwy w grze żadnej drużynie nie służy. Jeśli chcemy powalczyć w finale, musimy całkowicie zmienić sposób gry".

Gokhan Zan (obrońca Turcji) - "Zagraliśmy jeden z najlepszych meczów w czasie całego turnieju. Przede wszystkim pokazaliśmy, że jesteśmy bardzo dobrze zgraną drużyną. Nigdy nie zapomnimy tego, co tu przeżyliśmy. Jestem pewny, że nasz naród jest z nas mimo wszystko dumny".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL