Reklama

Reklama

Pogoń bez awansu ale z Pucharem Polski?

Jeszcze dwa tygodnie temu trener piłkarzy Pogoni Szczecin Piotr Mandrysz uważał, że priorytetem jest dla jego klubu awans do Ekstraklasy. Obecnie, po słabszych występach w lidze, priorytetem stało się sięgnięciu po Puchar Polski.

Zapraszamy na relację na żywo z finału Pucharu Polski

4 maja Pogoń zremisowała z trzecim zespołem Ekstraklasy - Ruchem Chorzów 0-0, co po wyjazdowym remisie w pierwszym spotkaniu 1-1 dało "Portowcom" awans do finału. We wcześniejszych fazach wyeliminowali oni grające w ekstraklasie Piast Gliwice i Polonię Warszawa (wygrane po 2-0), ale broniące się wtedy przed spadkiem zespoły rozgrywki pucharowe potraktowały z przymrużeniem oka i wystawiły przeciw Pogoni rezerwowe składy.

Reklama

12 maja szczecinianie przegrali mecz ligowy z Górnikiem Zabrze 0-2 i praktycznie stracili szansę na awans do Ekstraklasy. Mandrysz zmienił ton.

"Teraz najważniejsza staje się walka o Puchar Polski. Mając siedem punktów straty do Górnika i perspektywie mecz z Widzewem w Łodzi nie mam złudzeń, że awansujemy" - podkreślił wtedy.

W sobotę w Bydgoszczy Pogoń zmierzy się z Jagiellonią Białystok. Jednym z elementów, który ma pomóc jej wygrać jest wydany przez trenera zakaz rozmów piłkarzy z przedstawicielami mediów.

Asystent Piotra Mandrysza Maciej Stolarczyk uważa, że w finale szczecinianie zwyciężą po dogrywce.

Tak samo sądzą kibice, którzy wyjątkowo licznie wybierają się na finał. Ostatni mecz ligowy z Wartą Poznań w Szczecinie (1-1) oglądało zaledwie 1000 osób. Do Bydgoszczy wybiera się pięć razy więcej. Początkowo Pogoń dostała 4,5 tys. wejściówek, a kolejki do kas liczyły kilkanaście metrów. Bilety sprzedano w dwie godziny. Potem Szczecin dostał dodatkowych 500 i też rozeszły się błyskawicznie.

"Naszych kibiców będzie na pewno ponad pięć tysięcy. Liczymy na dobry i żywiołowy doping" - powiedział rzecznik klubu Przemysław Kłosiński.

Problemem Pogoni w końcówce sezonu są kontuzje napastników. Większość z nich zdążyła się wyleczyć na finał PP, poza Marcinem Klattem, który podczas drugiego meczu półfinałowego z Ruchem musiał opuścić boisko i kilka dni później przeszedł operację wiązadeł krzyżowych w kolanie.

"Nie zagra też w Bydgoszczy Piotr Petasz, który musi pauzować za kartki. Wraca natomiast do pełnej dyspozycji napastnik Piotr Prędota, który miał kilka miesięcy przerwy, a ostatnio trenował w pełnym wymiarze, grał w rezerwach i nawet strzelał bramki. Ponadto trener Mandrysz ma do dyspozycji wszystkich innych zawodników" - poinformował Kłosiński.

Pogoń w piątek rano wyjechała w kierunku Bydgoszczy. Klub nie zdradził, gdzie piłkarze będą nocować. Na godzinę 16.45 zaplanowano trening na stadionie Zawiszy. Wcześniej odbędzie się wspólna konferencja trenerów Mandrysza i prowadzącego Jagiellonią Michała Probierza.

Zobacz wyniki rozgrywek o Puchar Polski w sezonie 2009/2010

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne