Reklama

Reklama

"Po Euro 2008 kończę karierę"

"Szkoda, ale trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny. Mam 34 lata i moja przygoda z piłką się kończy" - wyznał na łamach "Przeglądu Sportowego" Jacek Bąk, który po Euro 2008 zamierza zakończyć reprezentacyjną karierę.

"W meczach eliminacyjnych do mistrzostw świata już nie zagram" - dodał Jacek Bąk. Najwspanialszym ukoronowaniem reprezentacyjnej kariery byłby występ w finale mistrzostw Europy. "To byłoby dopiero fajnie zakończenie, co? Tylko, że pozostałe 15 drużyn jedzie do Austrii i Szwajcarii z takim samym nastawieniem i pewnie znajdzie się kilku piłkarzy w sytuacji podobnej do mojej, którzy też marzą o takim zakończeniu kariery. Cóż, komuś się uda" - stwierdził obrońca reprezentacji Polski.

Reklama

Bąk zamierza wypełnić kontrakt z Austrią Wiedeń. "Zostało jeszcze półtora roku i jeśli nic się nie stanie, to w Austrii zakończę na dobre karierę piłkarską, którą zacząłem 20 lat temu" - podkreślił Bąk, który bronił barw m.in. Olympique Lyon i Lens. W czasie swojej kariery miał okazję grać przeciwko gwiazdom światowej piłki. Jak sam przyznał najtrudniejszy do upilnowania był Ronaldinho. "On jest szybszy z piłką niż bez niej. Za czasów gry we Francji, kiedy Ronaldinho reprezentował barwy PSG, musiałem kryć go indywidualnie. Kolejny to Ronaldo za czasów gry w Interze. Ten miał takie przyspieszenie, jakby ktoś go z procy wystrzelił. Jak docierał do mnie bodziec, aby go przypilnować, to jego już nie było" - powiedział Jacek Bąk.

Dowiedz się więcej na temat: EURO 2008

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje