Reklama

Reklama

PlusLiga: Niespodzianka w Kędzierzynie-Koźlu

Naszpikowana reprezentantami Polski i mierząca w mistrzostwo kraju ZAKSA Kędzierzyn-Koźle nie sprostała Jastrzębskiemu Węglowi i przed własną publicznością przegrała 1:3 w 5. kolejce PlusLigi siatkarzy.

To druga porażka z rzędu podopiecznych Krzysztofa Stelmacha. Wcześniej ulegli mistrzom kraju PGE Skrze Bełchatów 2:3. Po dwóch przegranych ZAKSA spadła na trzecie miejsce w tabeli.

Reklama

Dla Jastrzębian było to bardzo ważne zwycięstwo. Po nieudanym początku sezonu spadła na drużynę Igora Prielożnego fala krytyki. Znakomicie na parkiecie w Kędzierzynie-Koźlu zaprezentował się Słoweniec Mitja Gasparini, który zdobył 25 punktów i został wybrany MVP spotkania.

Liderem tabeli została Asseco Resovia Rzeszów, która w sobotę pokonała beniaminka Farta Kielce 3:1. Trenerowi Ljubomirowi Travicy jednak nadal przybywa problemów. Jeszcze przed sezonem jego zespół nie oszczędzały urazy. Teraz do listy kontuzjowanych dołączył rozgrywający Michele Baranowicz, a na ból łydki narzeka atakujący Georg Grozer.

"Jedyną rzeczą, z której możemy się cieszyć to zdobycie trzech punktów. Przez dwa dni powtarzałem zawodnikom, by podeszli do tego pojedynku maksymalnie skoncentrowani, gdyż rywala nie wolno nam zlekceważyć. Popełniamy za dużo błędów, które leżą nie tylko po stronie taktycznej czy technicznej zawodników, ale najbardziej w ich głowach" - ocenił chorwacki szkoleniowiec.

Niezadowoleni z wyniku byli zawodnicy z Kielc. - Ciężko powiedzieć, że dobrze wypadliśmy, bo z grającą bardzo przeciętnie Resovią mogliśmy śmiało zdobyć punkcik. Niestety nie potrafiliśmy tego wykorzystać, a wpłynęło na to brak ogrania i zbyt duża liczba błędów z naszej strony. Szkoda, bo szansa była - powiedział środkowy Farta Robert Szczerbaniuk.

Na drugim miejscu w tabeli jest Skra. Podopieczni Jacka Nawrockiego wracają powoli do formy i nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem Tytana AZS Częstochowa 3:0.

- Zwyciężyliśmy głównie dzięki dobrej zagrywce i uspokojeniu ataku. Było trochę błędów, ale cieszy mnie koncentracja zespołu przez całe spotkanie. Ważne jest, że w całym wymiarze zagrał Stephane Antiga, Michał Winiarski, a fajnie pokazał się Karol Kłos - ocenił Nawrocki.

Trzecie zwycięstwo w sezonie odnieśli siatkarze AZS Politechniki Warszawskiej. W Bydgoszczy pokonali Delectę 3:1. Wygrana była dla zespołu Radosława Panasa o tyle ważna, że po ostatniej porażce z Częstochową zawodnicy wyraźnie byli załamani.

- W szatni powiedziałem chłopakom, że koniec z graniem meczów, które musimy wygrać. My nic nie musimy, ta siatkówka ma nam sprawiać radość i przyjemność, mamy się tym bawić. I myśleć tylko pozytywnie, bo z takim +garbem+ nam się źle gra - przyznał Panas.

W meczu drużyn z dołu tabeli Indykpol AZS UWM Olsztyn pokonał Pamapol Wielton Wieluń 3:1.

Wyniki 5. kolejki PlusLigi:

Tytan AZS Częstochowa - PGE Skra Bełchatów 0:3 (21:25, 21:25, 21:25)

Indykpol AZS UWM Olsztyn - Pamapol Wielton Wieluń 3:1 (23:25, 25:14, 25:17, 25:21)

Delecta Bydgoszcz - AZS Politechnika Warszawska 1:3 (24:26, 25:20, 19:25, 22:25)

Asseco Resovia Rzeszów - Fart Kielce 3:1 (25:18, 17:25, 25:13, 25:22)

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel 1:3 (26:28, 28:26, 22:25, 23:25)

Dowiedz się więcej na temat: ZAKSA Kędzierzyn Koźle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje