Reklama

Reklama

PLH: Faworyci bliżej finału

Hokeiści Wojasa Podhala Nowy Targi Comarch Cracovii odniosły drugie zwycięstwa w walce o finał Polskiej Ligi Hokejowej. "Szarotki" po bardzo dobrym meczu pokonały GKS Tychy 3:2, a "Pasy" rozbiły Energę Stoczniowca Gdańsk 5:0.

ZOBACZ ZAPIS RELACJI NA ŻYWO!

Mecz w Nowym Targu był jednym z najlepszych w obecnym sezonie. Po wtorkowej porażce tyszanie musieli zagrać ofensywniej i akcje przenosiły się spod jednej pod drugą bramkę. Niski wynik jest zasługą bardzo dobrej postawy bramkarzy. Więcej pracy miał Krzysztof Zborowski między słupkami bramki Podhala - GKS oddał dzisiaj aż 77 strzałów z czego 45 celnych. Nowotarżanie strzelali rzadziej, ale celniej (51/33).

"Szarotki" wygrały dwie pierwsze tercje po 1:0. W pierwszej piękną kontrę przeprowadził młodzieżowy atak. Piotr Ziętara niczym profesor mijał rywali, wyłożył krążek zamykającemu akcję na długim słupku koledze i niespełna 19-letni Kasper Bryniczka pokonał Arkadiusza Sobeckiego. W drugiej tercji świetną asystą popisał się Krystian Dziubiński, a Tomasz Malasiński z zimną krwią efektownie wpakował krążek pod poprzeczkę.

Reklama

Na początku trzeciej tercji tyszanie pokazali, że potrafią wykorzystywać błędy rywali i najpierw Robin Bacul zwiódł obrońców "Szarotek", pięknie wyłożył krążek nieobstawionemu Ladislavowi Pacidze, a ten ładnym strzałem pokonał "Zborę". Trzy minuty później Milan Baranyk nie upilnował Bacula i ten z bliska wpakował krążek do bramki.

W 56. minucie sędzia odesłał na ławkę kar Michała Garbocza, Podhale wygrało wznowienie, a Martin Petrina huknął z niebieskiej i Sobecki przepuścił krążek między parkanami. W końcówce trener GKS-u wycofał bramkarza i wprowadził szóstego ofensywnego hokeistę, ale Podhale nie pozwoliło odebrać sobie zwycięstwa.

- Wystarczył jeden błąd, straciliśmy gola i zrobiło się nerwowo. Tym bardziej cieszy fakt, że w tak trudnym momencie potrafiliśmy się zmobilizować i strzelić zwycięską bramkę - powiedział po meczu bohater "Szarotek" Krzysztof Zborowski, którego nazwisko długo skandowali nowotarscy kibice.

W Krakowie "Pasy" błyskawicznie zadały pierwszy cios - efektowną "solówką" popisał się Leszek Laszkiewicz i z kilku metrów nie dał szans Przemysławowi Odrobnemu. Dwa gole Jozefa Mihalika na początku drugiej tercji praktycznie przesądziły sprawę. "Stocznię" dobił środkowy pierwszego ataku - Damian Słaboń. Warto odnotować, że trzy asysty zaliczył ofensywnie grający obrońca Cracovii Marian Csorich.

Teraz rywalizacja w półfinałach przenosi się na lodowiska GKS-u i Stoczniowca, gdzie w sobotę i niedzielę rozegrane zostaną kolejne spotkania.

PÓŁFINAŁ PLH (DO 4 ZWYCIĘSTW)

WOJAS PODHALE NOWY TARG - GKS TYCHY 3:2 (1:0, 1:0, 1:2)

BRAMKI: 1:0 Bryniczka - Ziętara (15.03), 2:0 Malasiński - Dziubiński (30.54), 2:1 Paciga - Bacul (42.35), 2:2 Bacul (45.31 PP1), 3:2 Petrina (56.00 PP1).

Kary: Podhale - 16, GKS - 24 minuty (w tym kara 10 minut Frantisek Bakrlik za niesportowe zachowanie). Widzów 2 000.

WOJAS PODHALE: Zborowski - Sroka, Sulka; Kacirz, Zapała, Róźański - M. Iviczicz, Dutka; Baranyk, Voznik, Kubenko - Petrina, Łabuz; Malasiński, Dziubiński, Gruszka - Galant, Piekarz, Ziętara, Bryniczka, Batkiewicz.

Rezerwowy bramkarz: Rajski.

GKS: Sobecki - Gonera, Jakesz; Bacul, Parzyszek, Paciga - Mejka, Majkowski; Proszkiewicz, Garbocz, Sarnik - Kotlorz, Śmiełowski; Wołkowicz, Bagiński, Bakrlik - Prochazka, Banachewicz; Jakubik, Krzak, Woźnica.

Rezerwowy bramkarz: Witek.

Stan rywalizacji: 2:0 (wyniki 5:2, 3:2)

COMARCH CRACOVIA - ENERGA STOCZNIOWIEC GDAŃSK 5:0 (1:0, 3:0, 1:0)

BRAMKI: 1:0 L. Laszkiewicz - Csorich (2.22), 2:0 Mihalik - Drzewiecki (22.02), 3:0 Mihalik - Pasiut (24.52 czterech na czterech), 4:0 Słaboń - Csorich - L. Laszkiewicz (33.17), 5:0 Słaboń - Csorich - D. Laszkiewicz (52.38 PP1).

Kary: Cracovia - 20, Stoczniowiec - 18 minut. Widzów 1500.

Comarch Cracovia: Radziszewski - Csorich, Bondarevs; L. Laszkiewicz, Słaboń, D. Laszkiewicz - Skorvanek, Kłys; Verczik, Mihalik, Radwański - Noworyta, Dulęba; M. Piotrowski, S. Kowalówka, Drzewiecki - Wajda, Skinnari; Witowski, Pasiut, Rutkowski.

Rezerwowy bramkarz: Rączka.

Energa Stoczniowiec: Odrobny - Leśniak, Smeja; Skutchan, Hurtaj, Vitek - B. Wróbel, Benasiewicz; Urbanowicz, Zachariasz, Furo - Rompkowski, Bigos; Ziółkowski, Rzeszutko, Skrzypkowski - Sowiński, Poziomkowski, Strużyk.

Rezerwowy bramkarz: Soliński.

Stan rywalizacji: 2:0 (wyniki 4:2, 5:0)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy