Reklama

Reklama

Plaga kontuzji w Lechu

Przed meczem z Austrią Wiedeń w Pucharze UEFA trenera Lecha, Franciszek Smuda ma ogromny problem z zestawianiem defensywy. Na razie ma do dyspozycji dwóch gotowych do gry obrońców - Manuela Arboledę i Grzegorza Wojtkowiaka. Pozostali leczą mniej lub bardziej poważne kontuzje.

Bartosz Bosacki doznał urazu mięśnia jeszcze podczas wrześniowego meczu reprezentacji ze Słowenią. "Bosy" wprawdzie wrócił do gry, ale ostatnio kontuzja się odnowiła.

Zlatko Tanevski ma obecnie problemy z łękotką, Luis Henriquez zerwał mięsień podczas meczu z Wisłą i do gry wróci dopiero w rundzie wiosennej. Z kolei Ivan Djurdjević uraz mięśnia leczy od dłuższego czasu (urazu nabawił się na rozgrzewce przed spotkaniem Chazarem Lekoran), a na boisko powróci najwcześniej na spotkanie Legią.

Dla Smudy największym problemem będzie znalezienie partnera na środku obrony dla Arboledy, gdyż na lewej stronie nieźle radzi sobie nominalnym pomocnik - Jakub Wilk. W meczu z ŁKS-em z Kolumbijczykiem grał Dimitrje Injac. W Poznaniu liczą jednak na to, że do gry gotowy jednak będzie Bosacki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy