Reklama

Reklama

Piszczek strzelił zwycięskiego gola dla Borussii w meczu z Mainz

Strzał Łukasza Piszczka z 90. minuty dał Borussii Dortmund zwycięstwo z FC Mainz 2-1 w 7. kolejce Bundesligi. Polski obrońca został bohaterem spotkania, choć w pierwszej połowie po jego błędzie rywale objęli prowadzenie.

Bundesliga - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

W podstawowym składzie Mainz znalazł się reprezentant Polski Eugen Polanski, a trener Borussii Juergen Klopp wystawił do gry od pierwszej minuty Łukasza Piszczka i Roberta Lewandowskiego. Dopiero w 86. minucie na boisku pojawił się Jakub Błaszczykowski.

Borussia przycisnęła od pierwszego gwizdka i choć gole nie padały, to wydawało się, że jest to jedynie kwestią czasu. W 10. minucie Robert Lewandowski świetnie wyskoczył do główki, ładnie uderzył tuż pod poprzeczkę, ale Heinz Muller po raz pierwszy w tym spotkaniu pokazał prawdziwą klasę przenosząc piłkę na róg.

Reklama

W 21. minucie nie dał się pokonać Kagawie, który popisał się technicznym strzałem na dalszy słupek. Borussia atakowała, a Mainz mogło jedynie czekać na okazję do kontry, ale w 33. minucie objęło prowadzenie! Gola w zupełnie niegroźnej sytuacji sprokurował Łukasz Piszczek, który fatalnie podawał piłkę we własne pole karne do partnerów z obrony. Lot futbolówki zmienił jeden z rywali, a Mats Hummels i Neven Subotić jedynie patrzyli, jak Nicolai Muller pakuje piłkę do siatki.

W 42. minucie Lewandowski znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, strzelił z 16 metrów, ale Muller poradził sobie ze słabym i sygnalizowanym uderzeniem.

W 53. minucie ładną akcję na prawym skrzydle przeprowadził Piszczek, po której piłkarze Borussii domagali się rzutu karnego twierdząc, że jeden z obrońców Mainz zablokował dośrodkowanie ręką, ale arbiter nie zareagował.

Wreszcie w 64. minucie wyrównał Ivan Periszić. Piłkę z prawego skrzydła znakomicie dośrodkował Piszczek, a Lewandowski wyłożył ją niepilnowanemu Perisziciowi i ten strzałem tuż obok słupka nie dał szans Mullerowi. W 69. minucie "Lewy" padł po tym, jak za koszulkę ciągnął go jeden z rywali na granicy pola karnego Mainz, jednak arbiter i tym razem nie zareagował. Polski napastnik rozgrywał dobry mecz, ale w 75. minucie jego miejsce zajął Lucas Barrios.

W 83. minucie Mainz dwukrotnie stanęło przed szansą na zdobycie gola. Najpierw arbiter nie odgwizdał "jedenastki" dla nich, a po chwili znakomitą interwencją popisał się Roman Weidenfeller.

Mistrzowie Niemiec wygrali, bo w 90. minucie Piszczek dopadł do wybitej piłki i huknął z dystansu, a futbolówka odbiła się od jednego z rywali i zmyliła Mullera. Piszczek utonął w objęciach kolegów, którzy jeszcze po ostatnim gwizdku gratulowali mu pierwszego gola w barwach Borussii.

Pauzujący za czerwoną kartkę Artur Sobiech nie mógł wystąpić w drużynie Hannoveru 96, która zremisowała bezbramkowo na wyjeździe z FC Augsburg.

Pierwsze zwycięstwo w sezonie odniósł Hamburger SV - 2-1 z VfB Stuttgart - ale nie pozwoliło mu to opuścić ostatniego miejsca w tabeli.

W niedzielę FC Koeln Adama Matuszczyka i Sławomira Peszki spotka się z Hoffenheim.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy