Reklama

Reklama

Piotr Pierścionek: Mamy pop... zespół!

Dość dosadnie o swoich piłkarzach wyrażali się trenerzy Zagłębia Sosnowiec i Górnika Zabrze po meczu 1/16 finału piłkarskiego Remes Pucharu Polski.

Dość dosadnie o swoich piłkarzach wyrażali się trenerzy Zagłębia Sosnowiec i Górnika Zabrze po meczu 1/16 finału piłkarskiego Remes Pucharu Polski.

- Mamy pop...ony zespół. Potrafimy wygrać z walczącym o awans do ekstraklasy Górnikiem, a nie umiemy pokonać Lechii Zielona Góra czy Jaroty Jarocin - grzmiał podczas konferencji prasowej szkoleniowiec drugoligowego Zagłębia Piotr Pierścionek.

- To jest zawodowa piłka. Tak samo trzeba się mobilizować grając dla 200 kibiców jak i kilku tysięcy - dodał.

- Zarabianie pieniędzy nie jest celem gry w piłkę. Celem jest wygrana. Obojętnie z kim, gdzie i w jakich rozgrywkach. Dopiero poprzez dobrą grę można zarobić pieniądze. Mam na dresie znaczek Górnika. To do czegoś zobowiązuje. Powtarzam moim piłkarzom - kiedy brakuje umiejętności, nie potrafisz - staraj się, daj z siebie maksimum. Nie wszyscy to rozumieją. Przecież mamy w klubie wszystko, co jest potrzebne, by wygrywać - powiedział natomiast trener zabrzan, Ryszard Komornicki.

Reklama

- Mówią o mnie, że wprowadzam szwajcarskie porządki. Jestem Polakiem. Mam tylko jeden paszport. Ale żeby być dobrym piłkarzem, trzeba tak samo ciężko trenować tu, jak i na Zachodzie. Zawodowiec może mieć jeden słaby dzień w sezonie. Piłkarz zarabia więcej niż przeciętny człowiek. Więc powinien też brać większą odpowiedzialność za to, co robi - dodał Komornicki.

Zagłębie wygrało mecz 2:0 i awansowało do 1/8 finału.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL