Reklama

Reklama

Piorun zabił piłkarza!

39-letni czeski piłkarz poniósł śmierć w wyniku porażenia piorunem. Do zdarzenia doszło podczas meczu towarzyskiego między drużynami z miejscowości Kostomlaty i Biliny - poinformowała "Mlada fronta Dnes".

Sędzia przerwał spotkanie po zaledwie 20 minutach, z powodu szalejącej burzy. Piorun uderzył w czterech graczy, kiedy schodzili z boiska. Zawodnik z Biliny na Teplicku (czeska gazeta pisała o nim Peter T.) zmarł w szpitalu.

- Peter miał taką ranę, jakby trafił go pocisk armatni. Uderzenie pioruna powaliło czterech piłkarzy, ale trzech się podniosło. Na ziemi został tylko Peter, który został trafiony centralnie - opowiada prezes klubu FK Stavoren Kostomlaty Miroslav Szturma.

Sytuacja jest tym bardziej dramatyczna, że Peter był elektrykiem i zginął od wyładowania elektrycznego.

Reklama

Matka Petera była zrozpaczona: - Mój syn nie miał w planach wyjazdu na ten mecz, ale koledzy go namówili, bo było ich za mało - opowiadała ze łzami w oczach.

Peter był wielbicielem piłki od dzieciństwa. Tylko dla niej chodził do szkoły sportowej, jego kariera trwała 30 lat.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL