Reklama

Reklama

Pingpongistom nie wystarcza jeden stół, grają na... czterech

Zmiana piłeczek z celuloidowych na plastikowe to jeden z pomysłów uatrakcyjnienia tenisa stołowego. W Niemczech furorę robi gra na... czterech stołach. Reprezentanci tego kraju zdominowali niedawne mistrzostwa świata w tej odmianie.

Turniej pod nazwą "Vierertisch Weltmeister" odbył się w miasteczku Mendig, a w finale pingpongista gospodarzy Steffen Mengel pokonał rodaka Andreasa Greba.

Reklama

Co ciekawe, Mengel to aktualny mistrz Niemiec w "normalnym" tenisie stołowym. Kilka miesięcy temu w meczu o złoty medal w Bambergu sensacyjnie pokonał medalistę igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Europy Timo Bolla. A teraz udowodnił, że potrafi grać też na złączonych ze sobą czterech stołach.

Znaczącą nowinką w tej odmianie ping-ponga jest możliwość dwukrotnego odbicia piłeczki po jednej stronie siatki. To ułatwienie dla zawodników, którzy mają duże pole gry.

W ostatnich latach nastąpiło sporo zmian w przepisach tenisa stołowego, m.in. piłki zwiększono z 38 do 40 mm, aby choć trochę spowolnić grę, sety skrócono z 21 do 11 punktów (musi być przewaga dwóch punktów, np. 11:9, ale też 12:10 czy 13:11), a także wprowadzono przepis uniemożliwiający zasłanianie piłki przez serwującego.

Dowiedz się więcej na temat: tenis stołowy | stół

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje