Reklama

Reklama

Pingpongistki nie chcą Chinek

- Sporo czasu poświęcamy z Xu Jie na doskonalenie gry deblowej - przyznała Natalia Partyka, która wystąpi w turnieju drużynowym w tenisie stołowym w igrzyskach olimpijskich. W Pekinie startować będą również dwie inne reprezentantki Polski - Xu Jie i Li Qian.

- Sporo czasu poświęcamy z Xu Jie na  doskonalenie gry deblowej - przyznała Natalia Partyka, która  wystąpi w turnieju drużynowym w tenisie stołowym w igrzyskach  olimpijskich. W Pekinie startować będą również dwie inne  reprezentantki Polski - Xu Jie i Li Qian.

W piątek Partyka i Xu Jie wyjechały na zgrupowanie do niemieckiej miejscowości Wesendorf. "Wcześniej ćwiczyłyśmy po dwa razy dziennie w podwarszawskim Nadarzynie. Sporo czasu poświęcałyśmy m.in. na doskonalenie gry podwójnej. Mamy z +Ksenią+ jeszcze trochę do zrobienia, musimy się zgrać. Zdajemy sobie sprawę, jak ważny będzie debel w zawodach olimpijskich" - powiedziała Partyka.

19-letnia wicemistrzyni Polski zagra w Pekinie tylko w drużynówce. W turnieju indywidualnym wystąpią pochodzące z Chin Li Qian i złota medalistka MP Xu Jie. "Obyśmy w losowaniu nie trafiły na Chinki, bo są poza zasięgiem. Ale jeśli przyjdzie nam z nimi rywalizować, z pewnością łatwo skóry nie sprzedamy" - stwierdziła Partyka.

Reklama

Po obozie w Wesendorf polskie zawodniczki będą miały krótką przerwę, a następnie trenować będą w Duesseldorfie. Z kolei Li Qian po zgrupowaniu w Chorwacji, w przyszłym tygodniu wyjeżdża z trenerem klubowym i jednocześnie kadry olimpijskiej Zbigniewem Nęckiem do rosyjskiego Niżnego Nowogrodu.

"Mamy świadomość, że przygotowujemy się do najważniejszego turnieju, ale jeszcze jest całkiem sporo czasu do rozpoczęcia igrzysk, więc olimpijska gorączka dopiero przed nami. Jestem przekonana, że w Niemczech doszlifujemy naszą formę" - powiedziała Natalia Partyka, która we wrześniu zagra w stolicy Chin także na paraolimpiadzie.

Na początku sierpnia (3-6) wszystkie polskie pingpongpistki przebywać będą na zgrupowaniu w Nadarzynie, zaś 8 sierpnia wylatują do Pekinu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL