Reklama

Reklama

Piłkarze Piasta popierają trenera Fornalaka

8 - liczba spotkań bez zwycięstwa piłkarzy Piasta Gliwice. Po niezłym starcie w ekstraklasie podopieczni Dariusza Fornalaka wyraźnie obniżyli loty. Czy wszystko zaczęło się od pechowego pojedynku z Koroną Kielce, w którym gliwiczanie prowadzili 2:0, by ostatecznie zejść pokonanym 2:3?

- Myślę, że nie, bowiem tydzień później wygraliśmy w Warszawie z Polonią. Powinniśmy mieć o wiele więcej punktów. Obecna sytuacja jest naszą winą - przyznał Paweł Gamla, najstarszy zawodnik w szatni Piasta.

W Polsce panuje moda na zwalnianie trenerów po kilku nieudanych spotkaniach. Czy tak samo będzie w Gliwicach?

- Tak nie może być. Trener nie gra na boisku. To my nawaliliśmy! Od ośmiu meczów nie potrafimy wygrać i wiosną musimy przełamać tą niekorzystną serię. Zapewniam, że Dariusz Fornalak jest najlepszym kandydatem na szkoleniowca w Piaście - powiedział Kamil Wilczek, środkowy pomocnik gliwiczan. - Nie wyobrażam sobie obecnie współpracy z innym trenerem. Odpowiedzialność na wynikach nie spoczywa tylko na trenerze - podkreślił po chwili.

Reklama

Pełne poparcie dla opiekuna Piasta wyraził również Kamil Glik. 21-latek został powołany na ostatnie zgrupowaniu kadry narodowej. - Wiem, że to dzięki mojej ciężkiej pracy, ale i również trenerowi Fornalakowi. To on na mnie stawia, udziela wielu cennych wskazówek. Stoję murem za panem Fornalakiem. Tylko my piłkarze możemy bić się w pierś, że na koncie nie mamy przykładowo 20 punktów. Gdyby tak było, mielibyśmy w miarę spokojną zimę, a przede wszystkim święta - stwierdził Glik.

W najbliższym tygodniu działacze Piasta mają podjąć decyzję dotyczącą przyszłości Dariusza Fornalaka. Zdaniem wielu głupotą byłoby zwalnianie tego fachowca.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne