Reklama

Reklama

Piłkarze ŁKS-u negocjują nowe umowy

Piłkarze ŁKS po opuszczeniu zgrupowania w Zakopanem i powrocie do Łodzi rozpoczęli w czwartek rozmowy dotyczące renegocjacji kontraktów. W piątek zespół ma wrócić do stolicy Tatr i dokończyć obóz, który zaplanowany jest do końca miesiąca.

Negocjacje dotyczące nowych umów toczą się w obecności przedstawicieli dwóch spółek: ŁKS SSA i ŁKS PSS. Ta druga to nowy miejski podmiot, który ma przejąć piłkarską sekcję ŁKS.

- Formalnie nie przejęliśmy jeszcze zespołu, więc przy naszym udziale kontrakty z zawodnikami negocjuje stara spółka. Do nas piłkarze mają przejść już z nowymi kontraktami - wyjaśnił prezes ŁKS PSS, Dariusz Gałązka.

Podkreślił, że czwartkowe negocjacje mogą się zakończyć późno w nocy, gdyż z każdym zawodnikiem trzeba indywidualnie rozmawiać o nowej umowie. - Wydaje się jednak, że z każdym się dogadamy - dodał.

Reklama

W czwartek zapłacona zostanie również druga rata za obóz w Zakopanem. Przygotowano też 100 tys. zł na spłatę części zadłużenia wobec piłkarzy.

Gałązka zapewnił, że w piątek zespół wróci na zgrupowanie. Jego zdaniem, decyzja o przerwaniu obozu i powrocie do Łodzi była bezsensowna. - Wszystko można było załatwić na zgrupowaniu. Dużo łatwiej pojechać przecież do Zakopanego trzem osobom niż całej drużynie przyjeżdżać do Łodzi. Dla mnie to było bez sensu, ale to ich wybór. Na pewno za te podróże nie zwrócimy im pieniędzy - wyjaśnił.

Prokurent ŁKS SSA Marek Łopiński wyjaśnił, że w zawieranych przez reprezentowaną przez niego spółkę nowych umowach z zawodnikami są dwa paragrafy, w których "nowa spółka zobowiązuje się do ich przejęcia i respektowania". Według niego, wysokość zarobków poszczególnych graczy może ulec zmianie.

- Chłopaki chcieli, żeby była normalność i będą ją mieć. Tylko, że może to ich czasami uwierać. Pewne rzeczy, o których można było rozmawiać w starej spółce w nowej już nie przejdą - powiedział Łopiński.

Zadowolenia z rozpoczęcia rozmów kontraktowych z piłkarzami nie krył w czwartek trener ŁKS Grzegorz Wesołowski. Jak powiedział, do Łodzi wracał z myślą, że "to już jest koniec".

- Po wstępnej rozmowie jestem jednak pełen optymizmu. Myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku, bo tak optymistycznie jak dzisiaj, to jeszcze nie było. Widzę, że wszyscy bardzo poważnie podchodzą do tematu - powiedział Wesołowski.

Dodał, że jeśli wszystko zakończy się pomyślnie, to w rundzie wiosennej w pracy szkoleniowej będzie mu pomagał Jerzy Rot, który na stanowisku drugiego trenera zastąpi Marka Pawlaka.

W czwartek poruszono również sprawę ewentualnych wzmocnień. Prezes ŁKS PSS powiedział, że być może jeszcze w styczniu będzie rozmawiał z Piotrem Świerczewskim, Krzysztofem Gajkowskim i Vahanem Gevorgianem na temat ich gry w ŁKS. - Jesteśmy w stanie się dogadać - powiedział Gałązka.

Oprócz piłkarzy wymienionych przez Gałązkę trener Wesołowski chciałby mieć jeszcze w zespole m.in. Jacka Kosmalskiego, który na początku stycznia rozstał się z Polonią Warszawa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje