Reklama

Reklama

Pierwsze przegrane Utah Jazz i Cavaliers

Zespoły Utah Jazz i Cleveland Cavaliers doznały pierwszych porażek w lidze NBA. "Jazzmani" przegrali w Utah z Miami Heat 80:87, a Cleveland ulegli w wyjazdowym meczu Toronto Raptors 88:115.

Zespoły Utah Jazz i Cleveland Cavaliers doznały pierwszych porażek w lidze NBA. "Jazzmani" przegrali w Utah z Miami Heat 80:87, a Cleveland ulegli w wyjazdowym meczu Toronto Raptors 88:115.

Tym samym jedynym zespołem bez porażki pozostają koszykarze Philadelphia 76'ers, którzy w nocy z soboty na niedziele będą mieli szanse na odniesienie siódmej wygranej. Sixers zagrają w Filadelfii w hali First Union Center z Boston Celtics.

Natomiast jedyną drużyną bez zwycięstwa pozostają koszykarze Atlanta Hawks. z siódmym meczu sezonu "Jastrzębie" uległy Los Angeles Clippers 106:115.

Reklama

Brian Grant poprowadził Miami Heat do zwycięstwa w hali Delta Center w Salt Lake City nad Utah Jazz 87:80. Grant zdobył 21 punktów i miał 10 zbiórek. Drugim strzelcem zespołu Miami był Tim Hardaway - 17 pkt. Dla gospodarzy najwięcej punktów rzucili: Karl Malone - 21 (miał także 11 zbiórek) oraz John Stockton i Bryon Russell - obydwaj po 14.

Do przerwania zwycięskiej passy Cleveland Cavaliers przyczynił się Vince Carter - gwiazdor Toronto Raptors. Carter zdobył 32 punkty i Kanadyjczycy pokonali Cleveland 115:88.Było to trzecie zwycięstwo z rzędu drużyny Toronto, która przegrała pierwsze trzy mecze sezonu. Obok Cartera najlepszymi zawodnikami Raptors byli: Mark Jackson - 17 pkt, Antonio Davis - 15 pkt i 10 zbiórek i Charles Oakley - 11 zbiórek i 11 pkt.

Nowojorscy Knicks pokonali w wyjazdowym meczu Boston Celtics, po dogrywce 103:101, przerywając tym samym passę pięciu porażek z rzędu w bostońskiej hali Fleet Center. Charlie Ward był bohaterem zespołu Knicks - najpierw, przy remisie 101:101, przechwycił piłkę, a następnie wykorzystał dwa rzuty wolne, ustalając tym samym wynik spotkania. Była to trzecia z rzędu wyjazdowa wygrana nowojorczyków.

Najwięcej punktów dla New York rzucił Allan Houston - 37, a Marcus Camby zdobył 16, miał 17 zbiórek i pięć bloków. Koszykarze New York byli bliscy wygranej w normalnym czasie gry, ale na 4,7 sekundy przed końcem meczu Chris Carr trafił za trzy punkty doprowadzając do remisu. Najskuteczniejszymi w zespole Celtów byli: Paul Pierce - 35 pkt i Antoine Walker - 25 pkt i 12 zbiórek.

W Dallas Mavericks pokonali San Antonio Spurs 79:77, a punkty na wagę zwycięstwa zdobył w ostatniej sekundzie meczu, po indywidualnej akcji, lider drużyny z Dallas Michael Finley.

- Zagrywkę, z której Michael zdobył decydujące punkty ćwiczyliśmy na ostatnim treningiem przed meczem z San Antonio Spurs - powiedział trener Dallas, Don Nelson. Pierwszy raz zagraliśmy akcję w meczu. Co to był za rzut - dodał zadowolony Nelson.

Finley zdobył 20 punktów dla Dallas, a Niemiec Dirk Nowitzki rzucił 18 pkt i miał 10 zbiórek. W trzeciej kwarcie Spurs grali bez Tima Duncana, który doznał urazu głowy, Duncan powrócił jednak na parkiet w ostatniej kwarcie i zakończył mecz z 11 punktami na koncie i 14 zbiórkami. Na cztery sekundy przed końcowa syreną Avery Johnson trafił za trzy punkty doprowadzając do remisu 77:77. Ostatnie słowo należało jednak do Finleya.

Zobacz wyniki meczów z 10 listopada

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje