Reklama

Reklama

Pierwsza wygrana Magic po trzech porażkach

New Orleans Hornets kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. W sobotę wygrali po raz ósmy z rzędu, pokonując u siebie Portland Trail Blazers 107:87, i są jedynym zespołem w lidze koszykówki NBA bez porażki. Serię trzech kolejnych porażek przerwali Orlando Magic, a o ich wygranej przesądził niesamowity rzut Jameera Nelsona tuż przed końcową syreną.

Trail Blazers udało się w czwartej kwarcie zmniejszyć 17-punktową stratę i przegrywali już tylko 70:75. Gospodarze jednak w końcówce okazali się znacznie skuteczniejsi. Po 14 punktów dla Hornets zdobyli David West i Marco Bellinelli.

Tuż za Hornets w Southwest Division plasują się San Antonio Spurs, którzy w sobotę pokonali we własnej hali Philadelphia 76ers 116:93. To ich siódma wygrana w ośmiu spotkaniach.

Drużyna Marcina Gortata, Orlando Magic, po trzech porażkach wreszcie wygrała. Zespół z Florydy pokonał na wyjeździe New Jersey Nets 91:90, a szalę zwycięstwa przechylił na 4,1 s przed końcową syreną Jameer Nelson.

Reklama

Polak zagrał 21 minut, zdobył pięć punktów, miał siedem zbiórek i jedną asystę. Jak zwykle najcelniej w szeregach czołowej drużyny Southeast Division (sześć wygranych i trzy porażki) rzucał Dwight Howard, którego zmiennikiem jest Gortat.

Howard zaliczył 16 punktów, dziesięć zbiórek i podobnie jak łodzianin jedną asystę. O dwa punkty mniej od Howarda zdobył Brandon Bass, po trzynaście dorzucili Vince Carter i Jameer Nelson. Wśród pokonanych (trzy wygrane i sześć porażek), plasujących się na trzecim miejscu w Atlantic Division, wyróżnili się Devin Harris (26 pkt) oraz Brook Lopez (23) i Travis Outlaw (20).

Milwaukee Bucks do sukcesu u siebie w wygranej konfrontacji z Golden State Warriors 79:72 poprowadził John Salmons. 26 punktów to jego rekord sezonu. Najcelniej w zespole gości rzucał Monte Ellis - 24 pkt.

W jedynym meczu, którego losy rozstrzygnęły się w dogrywce, Boston Celtics zwyciężyli na wyjeździe Memphis Grizzlies 116:110. Celtowie wygrali po raz ósmy w dziesięciu spotkaniach.

Sukcesem Jazzmanów z Utah zakończył się wyjazd do Charlotte, gdzie pokonali tamtejszych Bobcats 96:95, dzięki udanej akcji Derona Williamsa na 0,8 s przed końcem spotkania. Koszykarze z Utah potrafili zniewelować 17-punktową przewagę gospodarzy i wygrać po raz piąty z rzędu i czwarty na wyjeździe.

Koszykarze Miami Heat po dwóch porażkach wreszcie odnieśli zwyciestwo. We własnej hali wygrali z mającymi zaledwie dwa zwyciestwa w ośmiu meczach Toronto Raptors 109:100. Gwiazdor gospodarzy LeBron James tym razem miał 23 punkty i 11 asyst, a najcelniej rzucał Dwyane Wade, gromadząc 31 pkt. Wśród pokonanych Andrean Bargnani uzyskał 22, a DeMar DeRozan 21 pkt.

Słąbo grają Cleveland Cavaliers. W sobotni wieczór przegrali we własnej hali po raz czwarty z rzędu. Tym razem lepsi od nich okazali się Indiana Pacers (99:85). Takiej czarnej serii "Kawalerzyści", występujący bez kontuzjowanych Mo Williamsa (pachwina) i Andersona Varejao (żebro), nie mieli od marca 2003 roku.

Wyniki sobotnich spotkań

New Jersey Nets - Orlando Magic 90:91

Charlotte Bobcats - Utah Jazz 95:96

Cleveland Cavaliers - Indiana Pacers 85:99

Miami Heat - Toronto Raptors 109:100

New Orleans Hornets - Portland Trail Blazers 107:87

Chicago Bulls - Washingtoin Wizzards 103:96

Memphis Grizzlies - Boston Celtics 110:116 (po dogrywce)

Milwaukee Bucks - Golden State Warriors 79:72

San Antonio Spurs - Philadelphia 76ers 116:93

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje