Reklama

Reklama

Pierwszą maskotką piłkarskich ME było Lwiątko Willie

Lwiątko Willie było pierwszą maskotką, która towarzyszyła wielkim imprezom sportowym. Ten zwyczaj narodził się w 1966 roku przy okazji piłkarskich mistrzostw świata w Anglii.

W sobotę UEFA ogłosiła rozstrzygnięcie konkursu na nazwę maskotek, które towarzyszyć będą mistrzostwom Europy w Polsce i na Ukrainie w 2012 roku. Para bliźniaków w stroju piłkarskim nosić będzie imiona Slavek i Slavko.

Postaci dzieci już wcześniej kilkakrotnie były wykorzystywane do roli maskotek. Mundial w Meksyku w 1970 roku symbolizował Juanito - mały chłopiec w sombrero, z nogą opartą na piłce. Cztery lata później w Niemczech jego rolę przejęła para urwisów w strojach piłkarskich o imionach Tip i Tap. Z kolei mistrzostwa świata w Argentynie w 1978 roku kojarzą się z Gaucho, małym chłopcem w kapeluszu pasterskim. Natomiast Kinas - nastolatek w koszulce reprezentacji Portugalii - poprowadził do finału gospodarzy ME w 2004 roku.

Reklama

Symbolem igrzysk olimpijskich w Lillehammer w 1994 roku byli - ubrani w tradycyjne norweskie stroje - Haakon i Kristin.

Chłopiec, tyle, że z drewna, był pierwszą maskotką, która pojawiła się na piłkarskich mistrzostwach Europy. W 1980 roku na włoskich stadionach imię Pinokio było wymieniane równe często jak zawodników.

Z kolei dorosły mężczyzna o imieniu Schuss był najbardziej rozpoznawalną postacią zimowej olimpiady w Grenoble w 1968 roku.

Jeszcze bardziej popularnym symbolem wielkich sportowych imprez były zwierzęta, najczęśniej kojarzone z krajem czy regionem, który organizował zawody. Zaczęło się o lwiatka Williego na mundialu w Anglii w 1966 roku. Jego rolę na igrzyskach w Monachium w 1972 roku przejął kolorowy jamnik Waldi, a cztery lata później w Montrealu był to bóbr Amik.

Sportowcom i kibicom na olimpiadzie w Moskwie w 1980 roku towarzyszył niedźwiadek Misza. Rodzeństwo polarnych miśków w kowbojskich strojach Hidy i Howdy to główne postaci zimowych igrzysk w Calgary w 1988 roku.

Wiele sympatii wzbudził wilczek Vuko, który krzycząc przeciągle "Saaaarajeeewo" zwiastował zimową olimpiadę w stolicy obecnej Bośni i Hercegowiny. W tej roli występowały również szop (Roni, Lake Placid 1980), orzeł (Sam, Los Angeles 1984) czy Tygrys (Hodori, Seul 1988).

Jak Francja, to oczywiście kogut, a ten, który towarzyszył Euro-84 nazywał się Peno. Dwóm kolejnym turniejom piłkarskim o prymat na Starym Kontynencie - w Niemczech i Szwecji - towarzyszyły króliki: Berni oraz Rabbit. Cztery lata później na angielskich stadionach pojawił się lew Goaliath, w przeciwieństwie do poprzedników ubrany nie na sportowo, lecz w białej koszuli i granatowych spodniach.

Trafiały się również maskotki innego typu. Symbolem zimowych igrzysk w Innsbrucku w 1976 roku był śnieżny bałwanek, natomiast olimpiady w Albertville półczłowiek, a półgwiazda ochrzczona mianem Magique. Śnieżna kula Neve i kostka lodu Gliz były głównymi nośnikami marketingowymi igrzysk w Turynie w 2006 roku. Dwa lata wcześniej Grecy sięgnęli po motologiczne postaci bogów: Atenę i Apollo.

Mundial w Hiszpanii w 1982 roku symbolizowała pomarańcza Naranjito, a cztery lata później wykorzystano stylizowany owoc meksykańskiego chili, nazywając go Pique.

W ostatnich latach coraz częściej organizatorzy wielkich sportowych imprez skłaniają ku więcej niż jednej maskotce. Symbolami letnich igrzysk w Sydney w 2000 roku były: dziobak Syd, kolczatka Millie i zimorodek Ollie, a zimową olimpiadę dwa lata później w Salt Lake City promowały: kojot Powder, królik Coal i czarny niedźwiedź Copper. Z kolei pekińskie igrzyska w 2008 roku reklamowały ryba BeiBei, jaskółka NiNi, panda JingJing i tybetańska antylopa Ying Ying.

Przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji ME w 2012 roku stanowiło kontynuację trendu, że wielką imprezę piłkarską przeprowadzają dwa kraju. Po raz pierwszy w takiej formule ME odbyły się w 2000 roku w Holandii i Belgii, które połączyły swoje symbole: diabła i lwa, tworząc postać o imieniu Benelucky (połączenie słów Benelux i ang. lucky - szczęście).

Trzej kosmici przybyli z Atmozone to symbole mistrzostw świata w 2002 roku w Japonii i Korei Płd.Najwyższy z nich - Ato - był utożsamiany z trenerem, a Nik i Kaz wcielili się w role jego podpiecznych - młodych piłkarzy.

Ostatni turniej ME w 2008 roku w Austrii i Szwajcarii to popis Trixa i Flixa, pary zgrywusów wyprodukowanych w studiach filmowych Warner Bros. Slavek i Slavko są do nich podobni, choć bardziej ludzcy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje