Reklama

Reklama

Piękna Sylwia już w formie!

W Pekinie jest już jedna z najpiękniejszych sportsmenek świata, florecistka Sylwia Gruchała.

"Forma na razie jest nie najwyższa, ale powoli idzie w górę. Jej szczyt ma przyjść na Pekin" - mówiła wiosną jedna z najlepszych florecistek świata. Sylwia to jedna z naszych największych nadziei na olimpijski medal, kto wie - może nawet złoty.

Sylwia udała się już do Pekinu. Fotoreporterzy szaleją za uroczą gdańszczanką, ale nie tylko oni. Od blisko dwóch lat w zażyłej znajomości z Polką jest włoski szablista Luigi Tarantino (zbieżność nazwisk ze słynnym reżyserem, aktorem i scenarzystą Quentinem przypadkowa). Hitem wszystkich agencji fotograficznych, było ujęcie pocałunek prosto w usta, jaki złożyli sobie na dzień dobry w Pekinie w jednej z kawiarenek na terenie wioski olimpijskiej.

Reklama

Historia znajomości Gruchały z Tarantino sięga 1997 roku (poznali się w RPA), ale parę tworzą od niespełna dwóch lat. Sylwia zaliczyła już kilka wypadów ze swym lubym, a nawet Boże Narodzenie u niego w Neapolu. Teraz będą się dopingować na olimpijskiej macie w Pekinie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL