Reklama

Reklama

Pekao Szczecin Open: Kubot już w 1/8

Łukasz Kubot pokonał Niemca Petera Torebko 6:4, 7:5 w pierwszej rundzie i awansował do 1/8 finału challengera ATP - Pekao Szczecin Open (z pulą nagród 106 500 euro). Polak jest najwyżej rozstawionym tenisistą w imprezie.

Kolejnym przeciwnikiem Kubota będzie Czech Lukas Rosol, który w środę wygrał z Francuzem Nicolasem Devilderem 6:2, 6:4.

W pierwszym secie Kubot tylko raz przełamał serwis rywala, w siódmym gemie. Jednak po wygranej pierwszej partii wyraźnie się zdekoncentrował i w drugiej pozwolił rywalowi odskoczyć na 1:4, po stracie własnego podania w czwartym gemie.

Zdołał jednak wyrównać, na 4:4 i 5:5, po czym zdobył "breaka". Później, prowadząc 6:5, nie wykorzystał trzech meczboli, a zakończył spotkanie dopiero przy czwartej okazji.

Reklama

22-letni Torebko jest obecnie 637. w rankingu ATP World Tour, a do turnieju głównego w Szczecinie przebił się przez trzyrundowe eliminacje. Zarobił dotychczas na korcie niewiele ponad 20 tysięcy dolarów, a trudno o nim znaleźć szersze informacje, poza tym, że jego ojciec pochodzi z Bytomia, a matka z Katowic.

Natomiast starszy o sześć lat Kubot zajmuje obecnie 63. miejsce w rankingu, w którym w kwietniu osiągnął 41. pozycję na świecie, najwyższą w karierze. Jednak na początku lipca, na treningu w Pradze, doznał kontuzji kostki, która wyeliminowała go z gry na półtora miesiąca.

"Podczas treningu ogólnorozwojowego źle skoczyłem i zerwałem więzadło w stawie skokowym. To wyłączyło mnie na sześć tygodni i niestety pierwszy raz w karierze zdarzyło mi się, że w środku sezonu musiałem pauzować. Ale miało to też swoje plusy, bo trochę odpocząłem psychicznie, no i mogłem też trochę czasu spędzić z rodziną. W tym czasie przeszedłem też dość ciężką rehabilitację i mama nadzieję, że pociągnę ten sezon do końca i może zrobię jakiś dobry wynik nie tylko w deblu, ale i w singlu" - powiedział PAP Kubot.

Najlepszy obecnie polski tenisista wrócił do gry w połowie sierpnia na twardych kortach w Stanach Zjednoczonych. W trzech startach poniósł porażki w pierwszych rundach w Cincinnati, New Haven i wielkoszlemowym US Open.

"Nie jest łatwo po kontuzji kostki wrócić od razu na twarde korty, bo tam nie ma amortyzacji, więc staw skokowy jest bardzo obciążony. Poza tym cały czas miałem ten uraz zakodowany w głowie, więc trochę inne mięśnie zaczęły pracować mocniej. Nie było więc łatwo, ale w zawodowym tenisie nikt nie ma łatwo, dlatego nie mam zamiaru narzekać. Przydarzyło się i teraz muszę o tym jak najszybciej zapomnieć i iść dalej" - podkreślił Kubot.

"Pierwsze trzy tygodnie treningów były bardzo trudne, nie czułem się komfortowo. Niestety na pewno do końca sezonu na każdy trening i mecz muszę zakładać specjalną opaskę stabilizującą kostkę. W zimie postaram się wzmocnić stawy skokowe i przygotować się jak najlepiej do nowego sezonu" - dodał.

Polak w ubiegłym roku razem z Austriakiem Oliverem Marachem zakwalifikował się do kończącego sezon ATP World Tour Finals w Londynie. W tym roku również zamierzają wystąpić w gronie ośmiu najlepszych debli rywalizujących w O2 Arena. Obecnie są czwartą parą w rankingu ATP "Doubles Race".

"Ani moja kontuzja, ani uraz barku Oliego, jaki teraz leczy w domu, nie powinny nam przeszkodzić w walce o masters. W rankingu jest ciasno, a kandydatów wielu, dlatego na jesień jesteśmy umówieni na bardzo podobny plan, jak w ubiegłym roku. A prawdopodobnie dojdzie jeszcze do tego Sztokholm, zaraz po powrocie z Szanghaju" - poinformował Kubot.

Wieczorem wystąpi jeszcze jeden Polak - Marcin Gawron, startujący z "dziką kartą". Jego rywalem w drugiej rundzie będzie Niemiec Julian Reister (nr 5.).

Wyniki środowych spotkań:

pierwsza runda -

Łukasz Kubot (Polska, 1) - Peter Torebko (Niemcy) 6:4, 7:5

Pavol Cervenak (Słowacja) - Nicolas Massu (Chile, 7) 6:3, 6:3

Olivier Patience (Francja) - Jan Hernych (Czechy) 7:6 (7-3), 5:7, 6:2

Lukas Rosol (Czechy) - Nicolas Devilder (Francja) 6:2, 6:4

druga runda -

Pablo Cuevas (Urugwaj, 2) - Igor Sijsling (Holandia) 6:4, 6:2

Vincent Millot (Francja) - Dustin Brown (Jamajka, 9) 6:3, 6:3

Daniel Munoz-de la Nava (Hiszpania) - Iwan Siergiejew (Ukraina) 6:3, 6:4

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama