Reklama

Reklama

PE chce europejskiego rejestru stadionowych chuliganów

PE zaapelował w czwartkowej nielegislacyjnej rezolucji o utworzenie europejskiego rejestru stadionowych chuliganów, by objąć ich zakazem uczestniczenia w meczach na wszystkich stadionach na kontynencie.

Rezolucja nielegislacyjna nie jest inicjatywą ustawodawczą, jednak jak przekonuje członek komisji sportu w PE Piotr Borys (PO), taka baza mogłaby powstać na zasadzie współpracy policji i klubów krajów członkowskich.

"Największy problem z chuligaństwem, także w Polsce, jest związany z meczami międzynarodowymi, ponieważ osoba objęta zakazem wstępu na mecze organizowane przez kluby może bez problemu kupić bilet na mecz międzypaństwowy, np. na Euro 2012, na polskim stadionie" - powiedział. Zapewnił, że inicjatywę PE pozytywnie przyjęła unijna komisarz ds. edukacji Andrulla Vasiliu.

Reklama

"Europejskie bazy danych skupiające nazwiska osób objęte zakazem byłyby dobrym narzędziem dla lokalnych władz" - czytamy z kolei w informacji PE. Lokalne władze w kraju organizującym mecz międzynarodowy mogłyby wówczas sprawdzić, czy organizator respektuje zakaz.

Europosłowie chcą też, by w całej UE oszustwa polegające na ustawianiu wyników meczów i nielegalnych zakładach były traktowane jak przestępstwa. Posłowie sugerują też, by handel nielegalnymi substancjami podnoszącymi wydajność sportowców był traktowany na równi z handlem narkotykami.

Ponadto osoby zajmujące się przyjmowaniem zakładów powinny - ich zdaniem - zostać objęte systemem licencjonowania. Podobnie agenci sportowi, którzy w opinii PE prowadzą czasem "niejasne interesy", powinni podlegać oficjalnemu systemowi kwalifikowania. Rezolucja zakłada również stworzenie europejskiego rejestru zawodowych menedżerów.

Komisja Europejska zastrzegała wcześniej, że takie działania - a zwłaszcza prawo karne - leżą w gestii krajów UE, a KE może co najwyżej apelować do organizacji sportowych i starać się o koordynację współpracy z nimi. PE uważa jednak, że Traktat Lizboński umożliwia działania na poziomie UE.

"Wprowadzenie Traktatu Lizbońskiego w życie przyniosło rewolucję w sporcie, po raz pierwszy tworząc (unijne) podstawy prawne dla tego obszaru" - powiedział podczas debaty poprzedzającej głosowanie sprawozdawca chadek Santiago Fisas.

Eurodeputowani wezwali też do wyeliminowania wszelkich barier w uprawianiu sportu przez kobiety. W tym kontekście odnieśli się do imigrantów, którzy zabraniają dziewczynkom udziału w szkolnych zajęciach sportowych. Ich zdaniem rodzice tacy "nie mogą być tolerowani lub usprawiedliwiani ze względu na powody kulturowe bądź religijne". Domagają się też większej reprezentacji kobiet we władzach organizacji sportowych, zdominowanych obecnie przez mężczyzn.

Ponadto europarlamentarzyści w czwartkowej rezolucji zaapelowali do krajów UE i władz organizacji sportowych "o zaangażowanie się w zwalczanie homofobii i zachowań rasistowskich, na jakie narażeni są sportowcy".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje