Reklama

Reklama

Pawełek: Głupia bramka

- Pierwszą bramkę straciliśmy w głupi sposób, bo piłka poszła gdzieś z środka pola. Piotrek nie trafił w nią czysto i można powiedzieć, że bramka z niczego. Legia wtedy dostała wiatru i próbowała dalej strzelać - przyznaje po przegranym 1:2 meczu z Legią bramkarz Wisły Kraków, Mariusz Pawełek.

ZOBACZ ZAPIS RELACJI NA ŻYWO!

- Przy golu na 1:1, wydaje mi się, że Piotrek chciał wybić piłkę lewą nogą, ale nie trafił czysto. Następnie strzał na bramkę i futbolówka a przeleciała obok mnie. Jak już powiedziałem, głupia bramka - opisuje stracone gole golkiper krakowian.

- Straciliśmy fotel lidera i trzy punkty z Legią i właśnie tych punktów bardzo szkoda. Gdybyśmy wygrali, to mielibyśmy pięć punktów przewagi, a tak różnica zmalała. Ale trzeba grać dalej, bo czeka nas mecz z Ruchem, a także Puchar Polski. Musimy obejrzeć raz jeszcze te stracone. Musimy obejrzeć te stracone gole i jakoś to sobie wytłumaczyć - mówi zasmucony "Tutek", jednocześnie chwaląc swojego vis'a'vis.

Reklama

- Świetnie zagrał Janek Mucha i myślę, że on uratował Legii zwycięstwo - podkreśla.

Co dalej? Mariusz nie ma wątpliwości, że następne mecze będą dla Wisły niczym pojedynki w Champions League.

- Nie wygraliśmy dzisiaj z Legią, przegraliśmy także z Lechem i nie zdołaliśmy pokonać Cracovii. Szkoda, bo to kluczowi dla nas rywale. Teraz każdy mecz musimy traktować, jakbyśmy grali o ligę mistrzów - dodaje na koniec.

Łukasz Piątek, Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy