Reklama

Reklama

Paul Tergat gościem 6. Półmaratonu Jurajskiego

Chluba kenijskiej lekkoatletyki Paul Tergat będzie gościem specjalnym 6. Półmaratonu Jurajskiego, który 13 czerwca odbędzie się na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

Przyjazd wielokrotnego rekordzisty świata w maratonie i półmaratonie będzie możliwy dzięki firmie Krak Invest, która jest pomysłodawcą imprezy i sponsorem nagrody głównej - samochodu osobowego.

W tym roku organizatorzy szacują, że Półmaraton Jurajski - Kraków 2010 przyciągnie około 2000 uczestników z Polski i zagranicy. Liczba ta może wzrosnąć za sprawą gościa specjalnego.

Słynny długodystansowiec ma na swoim liczne medale, m.in. dwa srebrne medale olimpijskie (Atlanta 1996, Sydney 2000), dwa tytuły wicemistrza świata (Ateny 1997, Sewilla 1999) oraz brązowy medal mistrzostw świata w Göteborgu (1995). Pięciokrotny mistrz świata w biegach przełajowych (długi dystans: 1995, 1996, 1997, 1998, 1999) był również nie do pokonania w biegach maratońskich.

Reklama

Rekord świata, który ustanowił podczas maratonu w 2003 roku w Berlinie, nie udało się nikomu pobić aż do 2007 roku. Był to również pierwszy rekord świata w tej konkurencji, oficjalnie uznany przez IAAF.

Paul Tergat jest również zasłużoną postacią w dziedzinie promocji i rozwoju sportu w Kenii, gdzie działa aktywnie jako założyciel i prezes organizacji Soya Awards, wspierającej wybitnych sportowców.

---

Podczas 6. Półmaratonu Jurajskiego na swoje stoisko zaprasza "The Polish Charity Running Team". To innowatorski projekt filantropijny, łączący pasję biegania z działalnością charytatywną. 12-osobowa ekipa z Polski, w skład której wchodzi 8 biegaczy, wybiera się do Kenii, aby 26 czerwca 2010 roku wystartować w słynnym Safaricom Lewa Marathon.

Co roku w wydarzeniu bierze udział ponad 1000 biegaczy z około 20 krajów, a zgromadzone w ten sposób fundusze zasilają fundację, której celem jest pomoc lokalnej społeczności oraz ochrona tamtejszej przyrody.

Biegacze z Polski mają dodatkowy cel - ci ludzie nie biegną po medale, biegną z pomocą dzieciom chorym, niepełnosprawnym i pokrzywdzonym przez los. Dlatego w skład teamu wchodzą ludzie, którzy oprócz "wiatru w nogach" mają otwarte serca i ogromną chęć oraz realne możliwości niesienia pomocy innym.

W tym roku, podczas pierwszej edycji projektu, dotacje pochodzące od członków zespołu zapoczątkują regularną pomoc dzieciom przebywającym w sierocińcu prowadzonym przez polskich ojców franciszkanów w Limuru. Koszt rocznego utrzymania jednego dziecka to 220 dolarów, pomoc ze strony "The Polish Charity Running Team" zapewni godziwy byt wielu z nich. Na wsparcie może również liczyć lokalny ośrodek opieki socjalnej i zdrowotnej, grupa odwiedzi także ośrodki misyjne prowadzone przez franciszkanów w Subukia, Ruiri i Meru.

W pomoc może włączyć się każdy. Członkowie teamu są otwarci na współpracę z osobami prywatnymi, firmami i instytucjami.

Safaricom Lewa Marathon to jedna z najtrudniejszych, a zarazem najpiękniejszych tras maratońskich. Jej szlak wiedzie przez Rezerwat Przyrody Lewa Wildlife Conservancy. Biegnąc, uczestnicy mijają stada antylop, nosorożców i słoni, a nawet lwów, przed którymi chronią ich rozstawieni co kilkaset metrów strażnicy. Jednocześnie wysokość 2200 m n.p.m. oraz kilkudziesięciostopniowe różnice temperatur (5-40 stopni C) sprawiają, że pokonanie całego dystansu jest ogromnym wysiłkiem nawet dla wytrawnych biegaczy.

Inicjatorem wydarzenia i dobrym duchem teamu jest określony przez prestiżowy magazyn "Runner's World" jako zaklinacz dobrej energii, fundraiser, dla którego pomoc potrzebującym stanowi sens życia Piotr Pogon - właściciel firmy Intacto zajmującej się pozyskiwaniem funduszy na cele charytatywne oraz doradztwem w zakresie CSR (Corporate Social Responsibility) i NGO (Non-Governmental Organistation).

Wybór wydarzenia inaugurującego projekt "The Polish Charity Running Team" nie był przypadkowy - Pogon sam jest zapalonym biegaczem i już raz, na specjalne zaproszenie Polonii kenijskiej, udało mu się pokonać dystans Safaricom Lewa Marathon - na metę dotarł jako 51. spośród ponad 1000 startujących osób.

"Osobom, które spotykają Piotra po raz pierwszy, ciężko jest uwierzyć, że mają przed sobą człowieka niepełnosprawnego - trzeba mieć ogromny hart ducha i wolę walki, aby nie mając jednego płuca, wziąć się za bary z dyscypliną, w której oddech jest najważniejszy" - powiedział Ryszard Tyc z firmy Krak Invest, sponsora wyprawy. "Bliskie są nam również jego sukcesy związane z działalnością na rzecz fundacji Poza horyzonty Jaśka Meli, dlatego, gdy tylko usłyszeliśmy o The Polish Charity Running Team nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że powinniśmy się zaangażować w ten projekt".

Krak Invest ufundował uczestnictwo polskich biegaczy w Safaricom Lewa Marathon, pokrywając m.in. wpisowe na rzecz fundacji Lewa. Właściciele firmy - Ryszard Tyc i Jerzy Szot są zapalonymi biegaczami od wielu lat. W Polsce wspierają m.in. Półmaraton Jurajski, który odbywa się co roku w czerwcu na terenie malowniczej Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Dzięki ich zaangażowaniu w tym roku gościem specjalnym krakowskiego biegu będzie światowej klasy sportowiec, duma kenijskiej lekkoatletyki, Paul Tergat.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL