Reklama

Reklama

Pasieka: To nie jest niespodzianka

- Może dla was, ale dla mnie pokonanie Wisły nie jest niespodzianką. Ja w ten zespół po prostu wierzyłem - powiedział trener Arki Gdynia Dariusz Pasieka po pokonaniu w Krakowie lidera 1-0.

- Nie ulega wątpliwości, że nie można po takim meczu nie być zadowolonym., Są to ważne punkty dla nas. Dla niektórych to pewnie niespodzianka, ale ja w ten zespół wierzyłem i uda nam się mecz z silnym rywalem wygrać. Bramka ustawiła mecz., Chcieliśmy uniknąć tego, by Wisła nas skontrowała, ale udało nam się szybko wracać pod bramkę - oceniał Pasieka.

Reklama

- W drugiej połowie na 2-0 mógł podwyższyć Przemek Trytko, ale nie trafił. Wisła atakowała, szczęście nam dopisało, ale też pomógł Norbert Witkowski, który w przerwie musiał zmienić Norberta Witkowskiego, który musiał zmienić kontuzjowanego Bledzewskiego - komentował. - Te trzy punkty podniosą morale zespołu, będą bodźcem do dalszej pracy.

- Porażka z Ruchem 0-3 to był wypadek przy pracy. Analizując ten mecz doszedłem do wniosku, że gra była o wiele lepsza, niż wynik. Zrobiliśmy prezenty, z których rywal skorzystał. Chcieliśmy pokazać, że jesteśmy dobrą drużyną i to się udało - zakończył Dariusz Pasieka.

Michał Białoński, Kraków

Czytaj też:

Wisła Kraków - Arka Gdynia 0-1

Skorża: Jesteśmy mocno zdenerwowani

Dowiedz się więcej na temat: Gdynia | mecz | arka | niespodzianka | Dariusz Pasieka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje