Reklama

Reklama

Pablopavo: Papszun? jesteśmy w takiej d…, że trzeba zmienić cokolwiek

Paweł Sołtys, czyli „Pablopavo” - znany warszawski muzyk i wielki fan Legii jest zażenowany tym co się dzieje w jego ukochanym klubie, ale przed meczem ze Spartakiem Moskwa jest optymistą i wierzy, że mistrzowie Polski awansują do 1/16 finału Ligi Europy.

Jak będzie ze Spartakiem?

Uwaga! Będzie absolutne szaleństwo i wygramy! 1:0 nie wiadomo dlaczego i bramkę strzeli Ciepiela d... Tak będzie! A tak na serio. Na stadionie będzie gorąco mimo zimna. Nie ma miłości między Legią a Spartakiem m.in dlatego, że Rosjanie trzymają z Lechem Poznań. Na stadionie pewnie będzie spokojnie, ale boję się, żeby do czegoś nie doszło na ulicach. Jesteśmy w d..., ale ze Spartakiem to tylko jeden mecz, w którym może wydarzyć się wszystko. Teoretycznie Spartak jest silniejszy, ale na trybunach Legię będzie wspierać prawie 30 tysięcy ludzi, którzy na pewno nie poddadzą się przed czasem. Polscy piłkarze  doskonale zdają sobie sprawę z tego co się dzieje w Legii, ale obcokrajowcy nie do końca chyba rozumieją w jak fantastycznym klubie grają. Może dzisiaj sobie to w końcu uświadomią?

Reklama

Kto zostanie najlepszym sportowcem 2021 roku? - GŁOSUJ TUTAJ!

Marek Papszun, to dobry kandydat na trenera Legii?

Papszun to dobry krok z jednego powodu. Jesteśmy w takiej d.., że trzeba coś zmienić. Gołębiewskim tego nie pociągniemy. Nie ma w tej chwili innego pomysłu, a jak najszybciej trzeba po prostu coś w klubie zmienić. Jeśli przyjdzie Papszun, mocny, silny, który sam sobie będzie budował drużynę, to Ok, spróbujmy. Zróbmy cokolwiek, żeby było inaczej niż jest teraz.

CZYTAJ TAKŻE: Legia ma się o co bić. Możliwi wspaniali rywale

Myślałeś, że kiedyś doczekasz w Legii takiego okresu, jak teraz?

Nie spodziewałem, że kiedykolwiek doczekam w Legii takiego bałaganu. Myślę, że jeszcze kilka miesięcy temu w ogóle nikt się tego nie spodziewał. Dobrze szło trenerowi Michniewiczowi, fajnie wygladała gra w pucharach i to jest w ogóle dziwne - co tam się wydarzyło po drodze? Moim zdaniem nie zaważyło nic innego, jak takie stosunki międzyludzkie: ten tego nie lubi, ten tamtego, ten tego nienawidzi itd. Bez sensu. Początek sezonu był najlepszy od lat. Awansowaliśmy do tych pucharów i nagle jesteśmy w miejscu, w którym nigdy nie byliśmy, najgorszym. To jest żenujące i zaskakujące. 

Wszyscy zachowali się źle, a Legia miała pecha

Prezes Dariusz Mioduski ma teorię, że w "90 proc. za obecną sytuację odpowiada Czesław Michniewicz".

Teraz Mioduski zwala winę na Michniewicza,  ale to nie jest takie proste. W jakimś stopniu pewnie jest, ale tak naprawdę to jest wina Mioduskiego, Michniewicza, Kucharskiego itd. Wszyscy zachowali się źle, a w dodatku - co też jest bardzo ważne - drużyna miała pecha. Pięć-sześć spotkań, które mogła wygrać, nagle przegrywa. Ale tak jest czasem w piłce. Jeszcze do tego sędziowie, którzy nie kochają Legii itd. Gdybym ja był Mioduskim przetrzymałbym to, zachował Michniewicza, a raczej bym zwalniał piłkarzy. Było kilku takich, którzy chcieli zwolnienia trenera i dopięli swego. Układ między prezesem i trenera chyba od początku nie był niestety zdrowy. Wzięli go, bo ktoś im tak podpowiedział, ludzie go chcieli, natomiast miłości nigdy tam nie było.

Zobacz TOP 5 bramek i interwencji z Ligi Mistrzów - sprawdź teraz!

Rafa Lopes, Tomas Pekhart i Andre Martins idą do odstrzału. To oni są Twoim zdaniem są piłkarzami, którzy najbardziej zawinili?

Absolutnie nie. Na pewno nie Andre Martins, który moim zdaniem jest dobrym piłkarzem, jeśli jest dobrze ustawiony, to sobie świetnie radzi. Lopes trochę jest przehajpowany, bo to nie jest aż tak dobry piłkarz, jak się niektórym wydaje. Z kolei Pekhart, to jest facet, który żyje z podań. Jeśli nie masz podań, to nie jest tak, że on sobie wróci na 30. metr, kiwnie dwóch, jak Lewandowski. On musi mieć dobrą piłkę dograną na głowę. Dopóki był Juranović i Mladenović w świetnej formie, to Pekhart był zajeb..ty, na dwie główki jedną strzelał. No i było super. Nagle teraz odczekuje się od niego, że będzie Maradoną. A nie będzie, bo jak?



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL