Reklama

Reklama

Otylia Jędrzejczak w dobrym stanie

Otylia Jędrzejczak jest w dobrym stanie po nocy spędzonej w szpitalu w Płocku - poinformowano na zaimprowizowanej konferencji prasowej. Nasza najlepsza pływaczka została przewieziona do Warszawy.

Według lekarzy, nasza mistrzyni olimpijska w pływaniu ma jedynie niegroźne obrażenia kręgosłupa, a wszystkie przeprowadzone badania nie dają powodów do niepokoju.

Otylia Jędrzejczak została przed południem przeniesiona z oddziału chirurgii do karetki pogotowia, która przewiozła pływaczkę do jednego z warszawskich szpitali. Lekarze nie udzielają na razie informacji, do którego. Nikt nie zauważył momentu, w którym Otylię zabrano ze szpitala w Płocku. Karetka reanimacyjna podjechała pod tylne wyjście - w ten sposób udało się uniknąć spojrzeń ciekawskich.

Reklama

- Otylia doznała niewielkich obrażeń kręgosłupa szyjnego, piersiowego i lędźwiowego, które nie wymagają leczenia operacyjnego. Ma też niedużą, zszytą ranę głowy - powiedział dziennikarzom ordynator Oddziału Chirurgii Płockiego Szpitala Wojewódzkiego Włodzimierz Nowatorski.

Jak poinformował INTERIA.PL śledzący na miejscu rozwój wydarzeń reporter RMF FM Paweł Świąder, stan Otylii był na tyle dobry, iż mogła zostać przewieziona do stolicy karetką. Transport poszkodowanej do jednego z warszawskich szpitali. - W płockim szpitalu nie są przewidziane następne konferencje prasowe - powiedział nam Świąder.

Według wstępnych ustaleń policji oraz prokuratury, przyczyną wypadku była nadmierna prędkość. Otylia jechała samochodem marki Chrysler, co najmniej 150 km/h a prawdopodobnie 180 km/h. Podczas manewru wyprzedzania zjechała do rowu, chcąc uniknąć czołowego zderzenia z nadjeżdżającym z przeciwka fiatem uno.

Z pływaczką cały czas są jej rodzice oraz psycholog. Wielkiej otuchy dodaje jej szczególnie ojciec. Odwiedził ją także lekarz kadry Robert Śmigielski, który rozmawiał z Otylią. - Trzyma się bardzo dobrze - powiedział. Psychicznie jest podłamana, ale ma silną osobowość i nie pokazuje tego.

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło o godz. 17.30, w miejscowości Mączyn (gm. Czerwińsk powiat Płońsk), na drodze krajowej nr 62. Rzecznik mazowieckiej policji nadkomisarz Tadeusz Kaczmarek powiedział PAP, że według świadków zdarzenia, pływaczka, kierująca samochodem marki chrysler, wyprzedzając sznur samochodów - zjechała na lewą stronę jezdni, potem - na pobocze, aż samochód wpadł do rowu i zatrzymał się na drzewie.

Na miejscu wypadku zginął 19-letni brat pływaczki, Szymon, także pływak, student pierwszego roku stołecznej AWF.

- To cud, że Otylia przeżyła ten wypadek - powiedział minister sportu Jerzy Ciszewski, który na wieść o wypadku mistrzyni olimpijskiej udał się do Płocka i widział po drodze miejsce tragedii. - Samochód dosłownie owinął się na drzewie, tak, że trudno było nawet rozpoznać jego markę.

Jak informują lekarze, nasza pływaczka od początku zdaje sobie sprawę z tego, że zginął jej brat. Nie pamięta wypadku, a jedynie moment rozpoczęcia hamowania.

W płockim szpitalu Otylią opiekuje się zespół lekarzy różnych specjalizacji. Niektórzy z nich pozostali przy pacjentce, mimo że skończyli już swój dyżur, rozpoczęty dobę wcześniej.

***

Otylia Jędrzejczak urodziła się 13 grudnia 1983 roku w Rudzie Śląskiej. Przygodę z pływaniem rozpoczęła w wieku sześciu lat w Pałacu Katowice. Obecnie reprezentuje barwy AZS AWF Warszawa, a jej trenerem jest Paweł Słomiński.

Największe sukcesy świętowała podczas igrzysk olimpijskich w Atenach, gdzie trzykrotnie stanęła na podium. Na swoim koronnym dystansie 200 m stylem motylkowym wywalczyła złoty medal, a na dwukrotnie krótszym dystansie i na 400 m st. dowolnym była druga.

W jej dorobku jest także pięć medali MŚ na basenie 50-metrowym, w tym dwa złote na 200 m stylem motylkowym z Fukuoki (2003) i Montrealu (2005). Zdobywając ten ostatni w lipcu tego roku poprawiła własny rekord świata.

Jędrzejczak to siedmiokrotna medalistka mistrzostw Europy. Na 200 m st. motylkowym jest niepokonana od 2000 roku.

Zdobywała także medale mistrzostw świata i Europy na krótkim basenie oraz mistrzostw Europy juniorów. Na tegorocznej Uniwersjadzie w Izmirze wywalczyła trzy złote medale. Należy do niej 11 rekordów Polski.

Złoty medal olimpijski z Aten wystawiła na licytację, a uzyskane fundusze - 257 550 złotych - przekazała na pomoc dzieciom chorym na białaczkę. Magazyn "Time" umieścił polską pływaczkę na liście Bohaterów Europy, Środkowego Wschodu i Afryki 2004 roku. Triumfatorka w 70. edycji plebiscytu "Przeglądu Sportowego", Tempa" i Programu 1 Telewizji Polskiej na najlepszych sportowców Polski w 2004 roku.

***

O tym jak niebezpieczne są przydrożne drzewa przeczytasz TUTAJ.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL