Reklama

Reklama

Orphee des Blins wygrała Wielką Pardubicką

Jedenastoletnia klacz Orphee des Blins po raz drugi z rzędu wygrała Wielką Pardubicką. Do mety poprowadził ją Jan Faltejsek. Zwycięzcę trenuje Polak - Grzegorz Wróblewski.

Jeszcze przed rozpoczęciem zawodów Orphee des Blins wspólnie z dżokejem Janem Faltejskiem byli faworytami wyścigu. W czasie rywalizacji, podobnie jak przed rokiem, klacz nie pozwoliła się wyprzedzić i w ten sposób wspólnie z dżokejem, trenerem i właścicielem zdobyła największą część z wynoszącej 5 milionów koron puli nagród.

Reklama

- Zrobiliśmy z niej wytrzymałego konia, ona zna ten tor, wie co robi i wyszło to dobrze" - powiedział po wyścigu dżokej Jan Faltejsek. "Ona jest jak ptak - kiedy się człowiek o nią oprze - wtedy leci. Na początku nie chciałem zbyt prowokować, wiedzieliśmy, że grunt jest miękki i cały czas musiałem ją hamować. Ale ona jest o rok starsza, mądrzejsza i już pozwala sobą kierować - pochwalił dwukrotną zwyciężczynię.

Wspólnie z Orphee bezbłędnie wykonali wszystkie 31 skoków, podczas gdy większość koni w ogóle nie dotarła do mety.
Do pierwszego zderzenia koni doszło już na tzw. Małej Wodzie. Kolejny miał miejsce na kładce. Francuskiego skoku nie wykonało dwóch kolejnych zawodników. Na metę dotarło jedynie 6 z 20 koni. 

Największym przegranym tegorocznych zawodów niewątpliwie jest Josef Vania na Tiumenie. Ośmiokrotny zwycięzca wyścigu spadł z konia na ostatniej przeszkodzie przed metą. Dla sześćdziesięcioletniego jeźdźca była to ostatnia Wielka Pardubicka.

- Umówiliśmy się z właścicielem, że nie będziemy się nigdzie spieszyć. Koń był rozpędzony zgodnie z oczekiwaniami i taktyką. Chciałem przesunąć się do przodu na drugie miejsce - tłumaczył Vania. Jednak tuż przed ostatnią przeszkodą drogę Tiumenowi zagrodził wolno biegnący koń, który zgubił dżokeja. Tiumen przestraszył się i za przeszkodą zrzucił Vanię.

- I tak bym nie dogonił Orphee. Ale Tiumen miał jeszcze dużo sił. A on tam się potknął i zrobił salto. Mnie się nic nie stało. Mam nadzieję, że jemu też nie. Chciałem w ostatniej gonitwie dotrzeć na metę drugi, trzeci, albo w ogóle dotrzeć - powiedział dżokej.

Wielka Pardubicka jest jedną z najbardziej prestiżowych i najtrudniejszych gonitw przeszkodowych na świecie. Jest rozgrywana corocznie od 1984 w Czeskich Pardubicach. Jeźdźcy i konie mają do pokonania dystans o długości 6900 m. Na trasie znajduje się ponad 30 sztucznych przeszkód. Pula nagród wynosi 5 milionów czeskich koron.

Klasyfikacja:

1. Orphee des Blins (dżokej Jan Faltejsek, trener Grzegorz Wróblewski) - 9.33.22

2. Nikas (dżokej Andres)

3. Klaus (dżokej Myska)

4. Kasim (dżokej Novak)

5. Peintre Abstrait (dżokej Matusky)

6. Tropic de Brion (dżokej Dragon)

Z Pardubic Tomasz Dawid Jędruchów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje