Reklama

Reklama

Orły Wenty czeka dziś mecz ze Szwecją. Stawką awans

W środę w Innsbrucku reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych zmierzy się ze Szwecją w drugim meczu turnieju finałowego mistrzostw Europy. Podopieczni trenera Bogdana Wenty przystąpią do spotkania pokrzepieni wtorkowym zwycięstwem nad Niemcami 27-25.

Na relację na żywo zaprasza INTERIA.PL - początek spotkania o godz. 20.30.

Wcześniej na boisko wyjdą ekipy Niemiec i Słowenii.

W zupełnie innych nastrojach do meczu przystąpią Skandynawowie, którzy w identycznym stosunku przegrali ze Słowenią w pierwszym występie na mistrzostwach. Szwedzi to utytułowany zespół, ale ostatni znaczący sukces odnieśli w 2002 roku, kiedy to po raz trzeci z rzędu sięgnęli po złoty medal ME. W dorobku mają także m.in. mistrzostwo świata wywalczone w 1999 roku (wcześniej trzykrotnie stawali na najwyższym stopniu podium) i trzy olimpijskie srebra (Barcelona, Atlanta, Sydney).

Reklama

Polscy szczypiorniści spodziewają się twardej gry. Podkreślają, że o wyniku zadecyduje przede wszystkim postawa w defensywie.

- Spodziewamy się twardej męskiej gry w obronie - powiedział Krzysztof Lijewski. - Znamy Szwedów, znamy ich styl. Nie mówię, że się na nich wzorujemy, ale mamy podobne schematy gry. Wynik będzie sprawą otwartą, mam tylko nadzieję, że nie skończy się remisem, jak ostatnio we Wrocławiu. Generalnie uważam, że reprezentacja Szwecji jest troszeczkę lepsza niż Niemcy.

Podobnie Szwedów ocenia Mariusz Jurasik. Skrzydłowy reprezentacji Polski i Vive Targi Kielce też zwraca uwagę na podobieństwa w stylu gry obu drużyn. - Na pewno to jest mocniej grający zespół w obronie i podobno mają tak samo dobrą obronę jak my. Wygrać będzie można ten mecz tak samo jak z Niemcami: obroną i bramkarzami - powiedział Jurasik.

CZYTAJ TEŻ:

Szwedzi boją się polskiego olbrzyma

ME piłkarzy ręcznych: Sensacja goni sensację

ME w piłce ręcznej: Polska - Niemcy 27-25

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama