Reklama

Reklama

Orły! Mecz ze Słowenią jak finał mundialu

Dla piłkarzy reprezentacji Polski środowy mecz w Mariborze ze Słowenią jest jak finał MŚ. Zwycięzca bierze pełną pulę i nadal się liczy w walce o wyjazd do RPA. Przegrany skazuje się na banicję na najważniejszej imprezie sportowej świata.

Dla piłkarzy reprezentacji Polski środowy mecz w Mariborze ze Słowenią jest jak finał MŚ. Zwycięzca bierze pełną pulę i nadal się liczy w walce o wyjazd do RPA. Przegrany skazuje się na banicję na najważniejszej imprezie sportowej świata.

- Mam plan A, jest też plan B. Jest nawet plan C - bardzo zwariowany. Gdybym go musiał wprowadzać w życie, oznaczałoby, że jest z nami bardzo źle - mówił popijając kawę Leo Beenhakker po ostatnim treningu przed starciem na ul. Mladinskiej 29 w Mariborze. Holender był w dobrym humorze, bo lider jego kadry - Jakub Błaszczykowski pokonał problemy zdrowotne (pachwina). Teraz musi pokonać lewego obrońcę Słowenii.

RELACJĘ NA ŻYWO Z MECZU SŁOWENIA - POLSKA BĘDZIE MOŻNA ŚLEDZIĆ TUTAJ

Reklama

Leo zrobił wszystko, co mógł, by odbudować morale zespołu po nieudanej batalii z Irlandią Płn. (1-1 w Chorzowie). Podczas treningów próbował poprawić dyspozycję ekipy. W poniedziałek zorganizował ekipie wieczór psychoanalityczny, podczas którego miały się odrodzić siły witalne Orłów.

- Wspólnie doszliśmy do wniosku, że nie wystarczy serce podczas gry w piłkę. Potrzebna jest również głowa - oto wrażenie Mariusza Lewandowskiego po swoistym "praniu mózgu", jakie zafundował zespołowi Leo.

Psychoanaliza to nie wszystko. Leo zafundował też ekipie zimową frajdę pod koniec lata: jazdę na sankach po torze saneczkowym. - Mecz z Irlandią Płn. kosztował nas sporo zdrowia psychicznego. Musieliśmy się jakoś wyluzować - opowiadał Michał Żewłakow, kapitan reprezentacji.

Czy te wszystkie zabiegi ułatwią lepszą grę w piłkę drużynie złożonej w połowie z rezerwowych zawodników w przeciętnych klubach? Oby.

Beenhakker skłania się w kierunku ultraofensywnego ustawienia zespołu. - Nie widzę przeszkód, by Obraniak nie miał zagrać w jednym składzie razem ze Smolarkiem - nie krył.

Dlatego Ebi najpewniej trafi na lewą flankę, a w rolę ofensywnego pomocnika wcieli się Ludovic. Miejsce w pomocy straci Rafał Murawski, przez co jako jedyny zadania defensywne w drugiej lunii będzie realizował Mariusz Lewandowski. - Wojownik! - zaczepił przechodzącego do po treningu do autokaru "Lewego" Beenhakker.

"Biało-czerwoni" najzwyczajniej muszą wygrywać, jeśli chcą ratować szanse na baraż. Na razie, gdyby nawet byli na drugiej pozycji, z tak mizernym dorobkiem punktowym, nie załapaliby się do barażu. Odpadają nam punkty, które zdobyliśmy na San Marino (w wypadku grup sześciozespołowych nie bierze się pod uwagę punktów zdobytych w spotkaniach z ostatnim zespołem danej grupy), więc mamy tylko pięć "oczek". Do najsłabszych spośród drugich miejsc Węgrów tracimy dwa pkt. Wiceliderem w naszej grupie jest na razie Irlandia Płn. z dorobkiem ośmiu pkt, z których cztery podarowali Polacy.

Tabela wiceliderów grup El. MŚ

1. Rosja (grupa 4) - 12 pkt
2. Chorwacja (grupa 6) - 11 (bramki: 16-7)
3. Francja (grupa 7) - 11 pkt (bramki: 9-7)
4. Grecja (grupa 2) - 10 pkt (bramki: 12-6)
5. Irlandia (grupa 8) - 10 pkt (bramki: 10-6)
6. Szkocja (grupa 9) - 10 pkt (bramki: 6-10)
7. Bośnia i Herzegowina (grupa 5 ) - 9 pkt
8. Irlandia Płn. (grupa 3) - 8 pkt 
9. Węgry (grupa grupa 1) - 7 pkt
...
   POLSKA (grupa 3) - 5 pkt

Zobacz również:

Podyskutuj o szansach Polaków w meczu ze Słowenią

Jaki Twoim zdaniem powinien być skład Polski w meczu ze Słowenią?

Reklama

Reklama

Reklama