Reklama

Reklama

"Oczy Europy zwrócone na Polskę i Ukrainę"

Oczy całej Europy zwrócone są teraz na Polskę i Ukrainę - podkreślił na poniedziałkowej konferencji prasowej minister sportu Mirosław Drzewiecki. W niedzielę zakończyły się mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii, a w 2012 roku kolejny turniej zorganizuje Polska i Ukraina.

"Rozpoczyna się nowy okres w przygotowaniach do turnieju. Skończyło się Euro-2008 i to już historia. Teraz oczy całej Europy zwrócone są na Polskę i Ukrainę, które zorganizują kolejne mistrzostwa" - ocenił minister sportu.

Jak wyjaśnił minister Drzewiecki Polska robi stałe postępy w realizacji wytycznych UEFA dotyczących przygotowania mistrzostw. W dobrym stanie znajduje się transport we wszystkich miastach, które zorganizują turniej. Nie najgorzej wygląda również baza droższych hoteli - Polska ma już na przykład wystarczająco dużo obiektów "czterogwiazdkowych".

Reklama

Najwięcej do zrobienia jest w kwestii rozbudowy lotnisk oraz budowy stadionów.

"Jeśli chodzi o obiekty to Warszawa jest wprawdzie jeszcze zaznaczona na czerwono, ale to wiąże się z faktem, że to najtrudniejsza, największa i najdłużej trwająca inwestycja, dlatego i ryzyko znacznie wzrasta" - powiedział minister sportu.

Najgorzej wygląda sytuacja dotycząca lotnisk. "Tylko Kraków i Warszawa nie są zaznaczone na czerwono" - wyjawił Drzewiecki.

Tylko w obszarze transportu miejskiego jest się czym pochwalić. Stolica ma "kolor biały, więc de facto nie trzeba niczego w tej kwestii zmieniać. Wrocław i Kraków jest na zielono, Gdańsk, Chorzów i Poznań na żółto. W tym obszarze infrastruktury nie ma szczególnych zagrożeń" - ocenił minister sportu.

Drzewiecki jest pewny, że "do prezydenta UEFA Michela Platiniego docierają informacje, z tym co się dzieje w Polsce. My wszystko robimy tak, jak to jest w terminarzu, nie mamy opóźnień, więc nie mamy się też o co martwić. Wierzę, że sytuacja na Ukrainie też się zmieni. A wszystkie plotki, że odbiorą nam organizację Euro 2012 biorą się przede wszystkim z ust ukraińskich dziennikarzy".

Podobnego zdania jest prezes Narodowego Centrum Sportu Michał Borowski, który stwierdził, że "Platini pamięta o czym rozmawialiśmy na początku roku, dlatego nie mamy się czego obawiać. Wszystko to, co wtedy zostało założone zostało wypełnione. Nie zaniedbaliśmy żadnego szczegółu".

Podobnie jak w Polsce, na Ukrainie najgroźniej sytuacja wygląda z rozbudowaniem portów lotniczych, ale "opóźnienia są ich sprawą. Zależy nam na tym, by oni też zdążyli na czas, jednak musimy się skupić na sobie. Oni mają trochę łatwiejszą sytuację ze stadionami, ale znacznie gorzej wygląda to z lotniskami" - ocenił Drzewiecki.

Minister sportu zaznaczył również, że UEFA zależy na tym, by turniej odbył się właśnie w Polsce i na Ukrainie, bowiem "takie mistrzostwa to przede wszystkim biznes. Nasz rynek jest znacznie większy i bardziej przyciągający niż austriacki i szwajcarski, dlatego i przychody z imprezy mogą być większe, a o to przecież chodzi".

Wyniki badań przeprowadzonych przez CBOS wskazują, iż tylko 14 procent warszawiaków wierzy, że Stadion Narodowy w stolicy powstanie na czas, a osiem proc. twierdzi, że w ogóle nie zostanie zbudowany.

"Te wyniki cieszą nas, ale wierzymy, że z upływem czasu będą jeszcze bardziej optymistyczne" - powiedział Michał Borowski.

Mieszkańcy stolicy bardziej wierzą, że uda się przygotować odpowiednią bazę hotelową. Aż 60 proc. ankietowanych uważa, że uda się zbudować wszystko na czas, sceptycznych jest tylko 30 proc.

Dowiedz się więcej na temat: Polsko! | Ukraina | UEFA | turniej | minister sportu | Drzewiecki | minister | oczy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje