Reklama

Reklama

Oceń piłkarzy Grecji i Argentyny

Argentyna długo nie mogła skruszyć greckiej defensywy, zwłaszcza że kapitalnymi interwencjami popisywał się Alexandros Tzorvas. W końcu jednak grecki mur został skruszony, w wtedy Leo Messi i spółka pokazali kilka efektownych akcji.

Messi może tylko żałować, że znowu nie udało mu się strzelić gola. Był tego bardzo bliski, ale trafił w słupek.

Reklama

Piłkarzy oceniamy w skali (0-6).

Grecja:

Alexandros Tzorvas (5) - w 18. minucie obronił bardzo groźny strzał Aguero. Za chwilę popisał się kolejną paradą, po strzale z dystansu Verona. Potem do rozpaczy doprowadził Maxi Rodrigueza i Messiego, gdy wspaniałymi paradami odbijał piłki po ich strzałach. Po przerwie znowu kilka kapitalnych interwencji. Przy golach nie miał większych szans. Jeden z najlepszych występów bramkarskich na tym turnieju.

Loukas Vyntra (-4) - w 32. minucie zablokował dobitkę Milito. Gdyby nie jego interwencja, to padłby gol. W sumie udany, trzydziesty, występ w reprezentacji.

Vangelis Moras (+3) - przez wiele minut ofiarnie powstrzymywał ofensywę rywala. Im bliżej końca, tym więcej błędów.

Sotiris Kyrgiakos (+3) - podobnie, jak Moras dopóki miał siły, nie popełniał błędów. Po starcie gola z zespołu zeszło powietrze, więc miał coraz więcej problemów z rozkręcającymi się gwiazdami Argentyny.

Vassilis Torosidis (3) - dzielny walczył, zazwyczaj z Maxi Rodriguezezem. W 55. minucie, kulejąc, opuścił boisko.

Alexandros Tziolis (-3) - przeciętny występ, skoncentrowany na defensywie.

Avraam Papadopoulos (-3) - nie wyróżnił się niczym szczególnym.

Socratis Papastathopoulos (-4) - miał trudne zadanie - powstrzymać Messiego. Przez wiele minut udawało mu się to, gwiazda Barcelony była niewidoczna i coraz bardziej sfrustrowana. W końcówce jednak opadł z sił i już nie był w stanie skutecznie wypełniać swoich obowiązków.

Kostas Katsouranis (- 3) - w 30. minucie mocno spóźniony musiał łapać za koszulkę, aby powstrzymać szarżującego Aguero. Dostał za to żółtą kartkę. W 55. opuścił boisko z powodu kontuzji.

Giorgos Karagounis (-3) - w pierwszej połowie przebiegł ponad 5 tysięcy metrów, był najaktywniejszym zawodnikiem w swoim zespole, ale drugą część gry obejrzał już z ławki rezerwowych.

Giorgos Samaras (+3) - osamotniony w ataku W 48. minucie miał znakomitą okazję do zdobycia gola, ale nie trafił w bramkę. W końcówce oddał dość groźny strzał. W sumie niezły występ.

Nikos Spiropoulos (- 4) - wszedł w drugiej połowie i nie zawiódł. Przerwał groźna akcję Messiego. Gdyby nie jego interwencja, pewnie argentyński napastnik zdobyłby swego pierwszego gola na tych mistrzostwach.

Christos Patsatzoglou (bez oceny)

Sotiris Ninis (bez oceny)

Argentyna:

Sergio Romero 4 - w pierwszej połowie tylko raz zmuszony do interwencji. Pewnie wypiąstkował dośrodkowanie z rzutu wolnego Karagounisa. W drugiej połowie obronił dwa groźne strzały.

Nicolas Burdisso (+3) - - starał się grać ofensywnie, był pożyteczny.

Martin Demichelis (+4) - 14. minucie powstrzymał pewnym wślizgiem w polu karnym Samarasa. Równie udaną interwencją popisał się w 33. minucie. Znowu był odrobinę szybszy od Samarasa. Za to zaraz po przerwie, jak to ma w zwyczaju, popełnił błąd i za chwilę Samaras omal nie zdobył gola. W 78. minucie wyręczył jednak swoich wielkich napastników i zdobył gola.

Nicolas Otamendi (+3) - bez błędów w defensywie, kilka razy włączył się do akcji ofensywnych.

Clemente Rodriguez (-4) - w 35. minucie pokazał na czym polega gra nowoczesnego bocznego obrońcy. Dobiegł niemal do końcowej linii, posłał ostrą centrę, ale koledzy nie skorzystali z tego. Tuż przed przerwą odnalazł w polu karnym Maxi Rodrigueza, ale ten nie potrafił zaskoczyć Tzorvasa.

Maxi Rodriguez (+3) - miał okazję do zdobycia gola tuż przed przerwą, oddał ładny strzał z woleja, lecz Tzorvas nie dał się zaskoczyć. W 63. minucie ustąpił miejsca Angelowi Di Marii.

Juan Sebastian Veron (+3) - 18. minucie huknął z dystansu, ale Tzorvas wybił zmierzającą pod poprzeczkę piłkę. Starał się organizować ataki Argentyny. Ze średnim skutkiem.

Mario Bolatti (+3) - w 70. minucie powinien zdobyć gola, strzelił z woleja z kilku metrów,ale trafił w bramkarza.

Sergio Aguero (+3) - w 18. minucie mógł zdobyć gola, ale jego strzał w sytuacji sam na sam obronił Tzorvas. Zmieniony w 76. minucie. Stać go na lepszą grę.

Lionel Messi (+4) - w pierwszej połowie zupełnie nie mógł złapać swojego rytmu. Socratis Papastathopoulos skutecznie obrzydzał mu grę. Klasą błysnął tuż przed przerwą, gdy huknął pod poprzeczkę. Tzorvas jednak popisał się wspaniałą interwencją. W drugiej częściej się cofał, starał się rozgrywać piłkę. Raz ładnie strzelił z rzutu wolnego, ale znowu górą był doskonale interweniujący Tzorvas. Wielką klasę pokazał w 86. minucie, gdy ograł Morasa i trafił w słupek. Potem popisał się kapitalnym rajdem, strzelił w bramkarza, ale Martin Palermo dopełnił formalności. Wciąż bez gola na tym turnieju.

Diego Milito (+3) - w 33. minucie stanął przed szansą, na zdobycie gola, lecz jego strzał z kilku metrów został zablokowany przez Vyntrę. Przy golu zaliczył mimowolną asystę. Po porostu, gdy zablokował strzał głową Demichelisa, czym umożliwił mu skuteczną dobitkę. W 80. minucie zastąpiony przez Martina Palermo. W sumie napastnik Interu Mediolan niczym nie zachwycił. Wszystko wskazuje na to, że w następnym meczu znowu ustąpi miejsca w podstawowym składzie Gonzalo Higuainowi.

Angel Di Maria (bez oceny) - wszedł w 63. minucie, niczym się nie wyróżnił.

Javier Pastore (bez oceny) - wszedł w 77. minucie, grał za krótko, aby go ocenić.

Martin Palermo (bez oceny) - 10 minut pobytu na boisku wystarczyło mu, aby udowodnić, że jest znakomitym snajperem.

Dowiedz się więcej na temat: pilkarze | występ | US Palermo | Argentyna | strzał

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje