Reklama

Reklama

Nowy trener pilskich siatkarek

Wojciech Lalek będzie nowym szkoleniowcem pilskich siatkarek. Zastąpi Jerzego Matlaka, który w styczniu objął żeńską reprezentację i nie może łączyć tej posady z funkcją trenera klubowego. Z Farmutilu Piła odchodzą reprezentantki kraju - Agnieszka Bednarek i Milena Sadurek-Mikołajczyk.

Lalek ostatnio pracował w Poznaniu, w pierwszoligowym AZS AWF, który jednak nie obronił się przed degradacją. Przez wiele lat był związany z kaliską siatkówką, pracował m.in. jako pierwszy szkoleniowiec drużyny Winiar Kalisz. W przeszłości pełnił funkcję drugiego trenera żeńskiej kadry. Asystentem Lalka będzie Adam Grabowski, wieloletni asystent Matlaka.

"Tak naprawdę drużynę prowadzić będzie duet trenerski - Wojciech Lalek i Adam Grabowski, ale któryś z nich musi być wpisany do protokołu jako pierwszy" - powiedział Radosław Ciemięga, prezes pilskiego klubu.

Reklama

"Nie ukrywam, że chcemy aby w roli trenera koordynatora czuwał nad tym wszystkim Jerzy Matlak. Ale ten temat to na razie melodia przyszłości. Wrócimy do niego na początku października, gdy zakończy się reprezentacyjny sezon" - dodał Ciemięga.

Sporo zmian nastąpi w kadrze zespołu. W drużynie nie ma już Joanny Frąckowiak, byłej kadrowiczki, która na początku sezonu złamała palec. Zabraknie również Mileny Sadurek-Mikołajczyk - rozgrywająca reprezentacji rozgląda się za pracodawcą zagranicą. Z kolei Agnieszka Bednarek po czterech sezonach spędzonych w Pile, wybrała atrakcyjną finansowo ofertę z Muszynianki Fakro Muszyna.

"Z Agnieszką rozmawialiśmy bardzo szczerze. Uprzedziła nas o swoich zamiarach i całkowicie rozumiemy jej decyzję. Jestem jednak przekonany, że wkrótce spotkamy się ponownie w Pile" - zapewniał szef pilskiego klubu.

Po znakiem zapytania stoi dalsza gra dwóch zagranicznych siatkarek Białorusinki Aleny Hendzel i Brazylijki Micheli Teixeiry. Z Farmutilem kontrakt podpisała już Katarzyna Wellna, broniąca ostatnio barw Gedanii Żukowo. Jak poinformował Ciemięga, w przyszłym tygodniu zawodniczki wracają z urlopów i klub będzie z nimi rozmawiał na temat nowych kontraktów.

Niemal pewne jest, że w następnym sezonie klub przystąpi do rozgrywek pod nowym szyldem. Dotychczasowy główny sponsor - Farmutil należący do Henryka Stokłosy zakończył ponad dwuletnią współpracę. "Jesteśmy na etapie szukania nowych sponsorów, a czas nagli. 15 maja upływa czas zgłaszania drużyn do europejskich pucharów" - wyjaśnił Ciemięga.

Pilanki zajmując trzecią lokatę w lidze, zapewniły sobie prawo startu w Pucharze Konfederacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL