Reklama

Reklama

Nocne balety, a potem trening

Trener Interu Jose Mourinho jest wściekły. I ma ku temu powody, bo nie dość, że prowadzona przez niego drużyna zaledwie zremisowała w weekend z Genoą, to jeszcze jeden z jego podopiecznych na poranny trening przyjechał wprost z klubu nocnego.

Piłkarz, który postanowił po meczu z Genoą się nieźle zabawić to napastnik Adriano. Naturalnie Brazylijczyk nie byłby sobą, gdyby na imprezę udał się sam. Był w doborowym towarzystwie. Bawił się u boku... kolegi z reprezentacji, piłkarza AC Milan Ronaldinho.

Nie wiadomo, jak na występek swojego piłkarza zareaguje trener Milanu Carlo Ancelotti, ale wiadomo za to, jak na podobne incydenty reaguje szkoleniowiec Interu. Mourinho nie znosi nieposłusznych piłkarzy, dlatego - jak twierdzi włoska prasa - być może wykluczy Adriano ze składu drużyny na najbliższy mecz ligowy.

Reklama

Trzeba jednak uczciwie dodać, że Adriano podczas swojego nocnego wojażu nie pił alkoholu, a na trening swojej drużyny stawił się o czasie. Czy w związku z tym trener Mourinho zastosuje wobec niego taryfę ulgową?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama