Reklama

Reklama

Niesamowita końcówka meczu na szczycie PLH

Niesamowita historia wydarzyła się w końcówce meczu na szczycie Polskiej Ligi Hokejowej. Gdy zabrzmiała ostatnia syrena kończąca mecz, było 3-2 dla Comarch Cracovii w starciu z Aksam Unią Oświęcim. Jednak sędzia po analizie wideo uznał gola dla "Pasów", który padł półtorej minuty wcześniej i nakazał obu zespołom grać dalej. Zanim mecz zakończył się po raz drugi, Unia strzeliła jeszcze na 3-4.

Porażka kosztowała oświęcimian utratę prowadzenia w tabeli. Pozycję lidera odzyskały "Pasy".

Mecz znakomicie rozpoczął się dla wicemistrzów Polski - już w 43. sekundzie Leszek Laszkiewicz trafił w "okienko" bramki Krzysztofa Zborowskiego. Trener gospodarzy błyskawicznie podjął decyzję o zmianie bramkarza i za "Zborę" wjechał między słupki Przemysław Witek. W 15. minucie obronił "bombę" Davida Kostucha, ale nie dał rady zablokować dobitki Grzegorza Pasiuta i goście prowadzili już 2-0.

Na początku drugiej tercji Cracovia grała w podwójnej przewadze, ale nie wykorzystała szansy, a w dodatku po chwili straciła gola. Jeszcze w drugiej części "Pasy" ponownie zmarnowały 55-sekundowy okres gry z przewagą dwóch zawodników, a po chwili same musiały bronić się w osłabieniu. Jednak pół minuty po tym, jak z ławki kar na lód wrócił Rafal Martynowski, Petr Dvorzak zaskoczył bramkarza Unii. Kontaktowego gola strzelił w 55. minucie Adrian Kowalówka, a jak się okazało, był to dopiero początek emocji...

Reklama

Niesamowity przebieg miał także mecz w Gdańsku, gdzie Stoczniowiec prowadził z GKS-em 3-0 po dwóch tercjach, a mimo tego przegrał! Zwycięskiego gola dla tyszan strzelił były hokeista "Stoczni" Josef Vitek w 3. minucie dogrywki.

Sensacji nie było w Janowie, gdzie hokeiści Ciarko KH Sanok pokonali Akunę Naprzód Janów 6-2. Gospodarze zdobyli pierwszą bramkę dopiero w trzeciej tercji, gdy przegrywali już 0-5. Mecz rozpoczął się z 65 minutowym opóźnieniem, ponieważ goście z powodu pogody mieli problemy z dotarciem do Katowic.

W 23. kolejce rozegrano tylko cztery spotkania, bo hokeiści KTH Krynica nie dotarli do Jastrzębia. Autokar, którym podróżowali został zawrócony przez policję w związku z opadami śniegu.

23. kolejka PLH

Aksam Unia Oświęcim - Comarch Cracovia 3-4 (0-2, 1-1, 2-1)

Bramki: 0-1 Leszek Laszkiewicz (1), 0-2 Grzegorz Pasiut (15), 1-2 Wojciech Wojtarowicz (24), 1-3 Petr Dvorzak (39), 2-3 Adrian Kowalówka (55), 2-4 Michał Piotrowski (59), 3-4 Peter Tabacek (59).

Kary: Unia - 18, Cracovia - 10 minut. Widzów 3000.

Stoczniowiec Gdańsk - GKS Tychy 3-4 po dogrywce (2-0, 1-0, 0-3, 0-1)

Bramki: 1-0 Aron Chmielewski (14), 2-0 Tomasz Ziółkowski (15), 3-0 Jan Steber (37), 3-1 Jakub Witecki (41), 3-2 Ladislav Paciga (52), 3-3 Adrian Parzyszek (55), 3-4 Josef Vitek (63).

Kary: Stoczniowiec - 16; GKS - 8 minut. Widzów 300.

Akuna Naprzód Janów - Ciarko KH Sanok 2-6 (0-1, 0-2, 2-3)

Bramki: 0-1 Krzysztof Zapała (15), 0-2 Marcin Biały (24), 0-3 Michał Radwański (34), 0-4 Krystian Dziubiński (42), 0-5 Wojciech Milan (45), 1-5 Marek Pohl (46), 2-5 Josef Mihalik (52), 2-6 Piotr Koseda (58).

Kary: Akuna Naprzód - 8; Ciarko KH - 18 minut. Widzów: 500.

Pol-Aqua Zagłębie Sosnowiec - MMKS Podhale Nowy Targ 4-1 (1-1, 2-0, 1-0)

Bramki: 0-1 Milan Baranyk (17), 1-1 Piotr Sarnik (20), 2-1 Jarosław Dołęga (27), 3-1 Kamil Duszak (31), 4-1 Rafał Cychowski (60).

Kary: Zagłębie - 10; Podhale - 52 minuty w tym 10 i kara meczu dla Frantiszka Bakrlika. Widzów 500.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy