Reklama

Reklama

Nierówność w sporcie? "To cofa nas o 10 lub 20 lat"

Pandemia koronawirusa negatywnie wpłynęła na kondycję finansową wielu klubów, drużyn oraz sportowców. Świat sportu musi mierzyć się z nowymi wyzwaniami, które zatrzymały, a w niektórych przypadkach nawet cofnęły rozwój konkretnych dyscyplin. O pozycję sportu kobiet na świecie martwą się w Wielkiej Brytanii? Czy to możliwe, że kilka miesięcy cofnęło sport kobiet o ponad dekadę?

Anulowane ligi i poszczególne zawody, a także rezygnacja z wielu planów rozwojowych, które miały popchnąć do przodu sport kobiet. To tylko niektóre problemy, z którym obecnie mierzy się świat sportu w obliczu kilku miesięcy stagnacji spowodowanej pandemią koronawirusa.

Pytanie brzmi, czy stagnacja nie wyrządziła znacznie większych szkód, w myśl zasady, że "kto nie idzie do przodu, ten się cofa".

W Wielkiej Brytanii alarm wywołały słowa byłej kapitan reprezentacji narodowej netballu. Ama Agbeze stwierdziła w jednym z wywiadów dla telewizji BBC, że koronawirus mógł cofnąć sport kobiet o 10 lub nawet 20 lat.

Reklama

"Rząd w pełni angażuje się w pomoc w odzyskaniu sił, abyśmy nie stracili wielkiego impetu, który narastał" - powiedział Nigel Huddleston, członek parlamentu brytyjskiego, pełniący funkcję ministra ds. sportu, dziedzictwa i turystyki.

Obawy gasi też dyrektor generalny agencji rządowej UK Sport, odpowiedzialnej za rozwój i inwestowanie w sport olimpijski na Wyspach. W organizacji mają nadzieję, że zakłócenia będą krótkotrwałe i nie wpłyną aż tak bardzo na żeński sport.

Agbeze ma jednak podstawy do wyrażania tak pesymistycznej opinii. Wznowienie gry w różnych dyscyplinach w męskich ligach, nie było tożsame z powrotem do rywalizacji wśród kobiet.

"Wiem, że niektóre sporty będą miały więcej środków finansowych, które mogą być w stanie wykorzystać na wsparcie gry kobiecej, ale wiem też, że wiele dyscyplin kobiecych ma problemy komercyjne i finansowe. Myślę, że jeśli spojrzymy na gospodarkę i sposób, w jaki firmy będą ograniczać swoje budżety, a ludzie stracą pracę, wtedy niekoniecznie będzie dużo wydatków na sponsoring, a to w końcu wpłynie na sport kobiet" - powiedziała sportsmenka.

Popularność i kondycja sportu żeńskiego nie jest obojętna ministerstwu, które zwróciło się między innymi do związków piłkarskiego, tenisowe, czy też związku rugby, aby podkreślić istotność znaczenia promowania sportu kobiet i dziewcząt. Ministerstwo poprosiło o wskazanie działań, jakie są podejmowane, aby osiągać progres w tym zakresie.

"Moim priorytetem jest uderzenie w bęben dla sportu kobiet przy każdej okazji, dążąc do większego uczestnictwa, zatrudnienia, możliwości handlowych i widoczności w mediach" - dodał Huddleston.

Wzrost popularności sportu kobiet jest notowany w ostatnich latach przede wszystkim w statystykach oglądalności najważniejszych sportowych wydarzeń jak hokejowy finał podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro oraz finał kobiecego mundialu we Francji. Piłkarskie mistrzostwa świata pań śledziło łącznie ponad miliard widzów na całym świecie.

#POMAGAMINTERIA

1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji, w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację - dołącz do zbiórki. Sprawdź szczegóły >>>




Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL