Reklama

Reklama

"Nie wierzę, że Dudek siałby ferment w kadrze"

- Ja zostałem odstrzelony bardzo szybko, w ogóle nie dostawałem powołań, a taki Jurek Dudek bronił praktycznie we wszystkich sparingach wiosną - powiedział w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" bramkarz Wisły Kraków Radosław Majdan.

- Tomek Frankowski usłyszał: "widzimy się za tydzień". Dla całej opinii publicznej był to skandal - dodał Majdan.

Reklama

- Ludzie zapomnieli o polityce, przestali naśmiewać się z koalicji. Odbija się to na chłopakach z kadry, bo zachowanie kibiców podczas meczu z Kolumbią było sprowokowane decyzjami selekcjonera - podkreślił.

- Znam dobrze Jurka - jest normalnym facetem. Nie wierzę, że siałby ferment, obraziłby się, słysząc, iż ma być dublerem Artura Boruca. To zresztą bardzo ważna rola, bo bramkarze coraz częściej dostają czerwone kartki i muszą mieć wartościowych zmienników. Na mistrzostwa pojechało kilku zawodników, którzy ani nie przysłużyli się niczym w eliminacjach, ani niespecjalnie wyróżniali się w lidze, ani teraz nie są w szczególnej formie. Krew mnie zalewa, gdy słyszę, że kogoś trzeba odstawić, bo jest za stary, za to niech jadą młodzi - po naukę. Uczyć to się można w szkole, natomiast Dudek ma 33 lata i pewnie będzie się liczył przy ustalaniu kadry na następne MŚ - stwierdził Majdan. Bramkarz Wisły nie zgadza się z przypuszczeniami, że odstawienie Dudka, Frankowskiego i Tomasza Kłosa było rozbiciem "grupy trzymającej władzę" w kadrze.

- Przecież wszyscy znamy Tomka Frankowskiego, który nigdy nie był w żadnym układzie - zawsze trochę z boku, miał własny świat. Z tego co wiem, Jurek Dudek i Tomek Kłos też za bardzo nie rządzili. Za to w każdym zespole muszą być liderzy - nie po to, by kłócić się ze szkoleniowcem, ale by mu pomagać. Im mniej jest w drużynie pewniaków, tym bardziej jest ona przypadkowa. Najsilniejsze reprezentacje mają od dawna wykrystalizowany skład, nawet w dziewięćdziesięciu procentach. Jak jednak słyszę od kolegów - Janas prawie w ogóle z nami nie rozmawia. To w jaki sposób ma sobie wyrobić zdanie o ich potrzebach, oczekiwaniach? Trener powinien być również psychologiem - wyznał Majdan.

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Dudek | jurek | bramkarz | Majdan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje