Reklama

Reklama

Nie popadać w samozachwyt

- Dobre drużyny cechuje to, że potrafią się odizolować od złej atmosfery i zagrać dobry mecz - przyznaje po meczu Polska - Czechy najlepszy piłkarz tego spotkania Jakub Błaszczykowski.

Skrzydłowy, choć cieszy się z wyniku, od razu studzi rozgrzane głowy kibiców i kolegów.

- Przed meczem, gdy wszyscy panikowali, że mamy tylko cztery punkty apelowałem o spokój. Teraz też apeluję, żeby nie popadać w samozachwyt - przestrzega "Kuba".

A mówiąc o kolegach z drużyny podkreśla wzorową niemal współpracę z byłym kompanem z Wisły Kraków Pawłem Brożkiem.

- Nie ma co ukrywać, dobrze się rozumiemy. Dobrze wiem co Paweł w danym momencie zrobi na boisku. Plus jest taki, że korzysta z tego reprezentacja - podkreśla gracz Borussii. Zaś pytany o transfer do Liverpoolu i znaczny wzrost wartości po doskonałym występie ucina szybko temat. -- Proszę o następny zestaw pytań - mówi.

Reklama

Więcej humoru dopisuje mu, gdy opowiada o strzelonym golu.

- Chciałem wrzucać - puszcza oko "Kuba".

RAF

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL