Reklama

Reklama

Nie ma pieniędzy na wioskę olimpijską

Rada miejska Vancouver rozpoczęła intensywne poszukiwania pieniędzy na wybudowanie wioski olimpijskiej na zimowe igrzyska, które odbędą się tam w lutym 2010 roku. W tym celu konieczne będą poważne przesunięcia środków w budżecie władz lokalnych.

Problemy pojawiły się, gdy w wyniku ogólnoświatowego kryzysu finansowego część lokalnych sponsorów zmuszona była zrezygnować z finansowania budowy, albo poważnie zmniejszyła przekazywane środki.

Wykonano już część prac ziemnych i wylano fundamenty pod zabudowę, która zapewnić ma nocleg kilku tysiącom olimpijczyków i działaczy sportowych. Ponad połowa środków ma pochodzić z budżetu miejskiego, ale władze Vancouver wystąpiły też do premiera kraju Stephena Harpera z wnioskiem o dofinansowanie inwestycji ze środków publicznych.

Reklama

Negocjacje w tej sprawie trwają, chociaż dość sceptycznie nastawiony do tego pomysłu jest minister finansów Colin Hansen. Nie kryje, że w obliczu kryzysu i masowych spadków na światowych giełdach miał spore problemy z dopięciem tegorocznego budżetu.

Całkowity koszt budowy wioski olimpijskiej w Vancouver szacowany jest na sumę około 820 milionów dolarów, a według kanadyjskiej prasy do pełnego sfinansowania inwestycji brakuje organizatorom obecnie około 375 milionów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL