Reklama

Reklama

Nie boją się Olsztyna

Już w piątek siatkarze J.W. Construction OSRAM AZS Politechniki Warszawskiej będą mogli udowodnić całej siatkarskiej Polsce, że zwycięstwo nad ekipą Domex Tytan AZS Częstochowa nie było przypadkiem. Jak? - Poprzez dobrą i skuteczną grę w spotkaniu przeciwko AZS UWM Olsztyn - odpowiada trener "Inżynierów", Krzysztof Kowalczyk.

- Zespół z Olsztyna ma bardzo silny skład. Wszystkie prasowe doniesienia o tym, że w Olsztynie nie zbudują mocnej drużyny były mocno przesadzone - wyjaśnia trener Kowalczyk. - Wyjściowa szóstka AZS UWM jest bardzo silna, takie nazwiska jak Zagumny, Grzyb, Szymański i Kunnari mówią same za siebie. Po pozyskaniu Michała Chaberka, który jest naprawdę dobrym lewoskrzydłowym, olsztynianie skompletowali także silną ławkę rezerwowych. Mimo że media narzekają na "słabych zmienników", ja nie nazwałbym ich słabymi. Wystarczy wspomnieć tu choćby Tomka Józefackiego i Kubę Oczko - analizuje dalej szkoleniowiec Politechniki.

Reklama

Czy wobec tego stołeczni nie mają szans urwać chociaż jednego punktu podopiecznym trenera Mariusza Sordyla? - Ależ skąd! Szansę są, tym bardziej, że gramy wcale nie gorszą siatkówkę niż nasi przeciwnicy - prostuje trener Kowalczyk. - Ja zawsze podkreślam: my w każdym meczu wychodzimy na parkiet, aby wygrać. Nie patrzymy, czy po drugiej stronie siatki mamy Bełchatów, Częstochowę, Radom czy Olsztyn. Po prostu chcemy grać tak, jak potrafimy najlepiej, a dzięki temu odnosić zwycięstwa - dodaje z uśmiechem.

Trener Kowalczyk uważa, że poniedziałkowe zwycięstwo w pierwszej kolejce PlusLigi nad wicemistrzami Polski - drużyną Domex Tytan AZS Częstochowa dodało skrzydeł jego zawodnikom. - Moi gracze zobaczyli, że stać ich na wiele. A przecież doskonale zdają sobie sprawę, że pod Jasną Górą pokazali zaledwie pewną część swoich umiejętności. Zapewniam, że możemy grać zdecydowanie lepiej.

A jak "Inżynierowie" przygotowywali się do meczu z AZS UWM Olsztyn? - Po zwycięstwie nad częstochowianami zawodnicy dostali ode mnie dzień wolnego. Do treningu powrócili w środę, trenowali również w czwartek - powiedział Krzysztof Kowalczyk. - Te trzy dni pomiędzy meczami mocno skomplikowały mi plan przygotowań. To za mało na trening, a za dużo na wolne od siatkówki. Jednak poradziliśmy sobie i teraz już tylko odliczamy godziny przed meczem z Olsztynem.

Spotkanie pomiędzy J.W. Construction OSRAM AZS Politechniką Warszawską a AZS UWM Olsztyn ze względu na transmisję telewizyjną w Polsacie Sport rozpocznie się o godz. 18.00. Poprowadzą je: Henryk Darocha (sędzia pierwszy) i Wojciech Kasprzyk (sędzia drugi). Komisarzem zawodów będzie Zygmunt Kądziela, a kwalifikatorem Jacek Spisak. Organizatorzy informują, że dla kibiców, którzy przybędą do Areny Ursynów, przygotowali wiele atrakcji. Miłośnicy siatkówki będą mogli m.in. za pomocą telefonów komórkowych i wiadomości SMS wybrać gracza meczu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje