Reklama

Reklama

NHL: Szokująca klęska Dallas Stars z Florida Panthers 0-6

Szokującej klęski na własnym lodzie doznali hokeiści Dallas Stars. Jeszcze kilka dni temu byli najlepszym zespołem NHL, a we wtorek przegrali u siebie z Florida Panthers 0-6.

"Gwiazdy" po dwóch ciężkich wyjazdowych meczach z Pittsburgh Penguins i Detroit Red Wings chciały wreszcie wygrać, ale trafiły na zespół, który najlepiej w lidze radzi sobie na wyjazdach. Inna sprawa, że Stars wyraźnie są w dołku - w pierwszej tercji oddali tylko cztery strzały.

Ich trener Glen Gulutzan nie do końca podziela tej opinii. "Po prostu miesiąc miodowy się dla nas skończył. Jak startujesz wygrywając 11 z 14 meczów, to rywale specjalnie szykują się na mecze z tobą. Na pewno bliżej nam się przyglądają i dzisiaj było to widać. Rywale wykonali naprawdę świetną robotę rozpracowując nas przed meczem" - stwierdził trener.

Reklama

Scott Clemmensen, bramkarz "Panter", zaliczył pierwszy shutout w tym sezonie. Jest on tym cenniejszy, że osiągnięty w Dallas, gdzie w tym sezonie z gospodarzami wygrać udało się tylko "Królom" z Los Angeles.

W derbach Nowego Jorku Rangersi pokonali "Wyspiarzy" 4-2 i odnieśli siódmą z rzędu wygraną w NHL. Jak na wielkie derby przystało, mecz był zacięty, nie zabrakło pojedynków pięściarskich, a emocje były do samego końca.

Gospodarze dwukrotnie odpowiadali na gole rywali, ale w końcówce trzeciej tercji już im się nie udało. W 56. minucie Brad Richards odzyskał prowadzenie dla Rangersów, Islanders atakowali i wycofali bramkarza, ale zamiast doprowadzić do dogrywki, sekundę przed końcem stracili czwartego gola.

Świetny mecz rozegrali obaj bramkarze. Henrik Lundqvist obronił 31 z 33 strzałów "Wyspiarzy", a Jewgienij Nabokow zaliczył 26 skutecznych interwencji.

Znakomicie spisują się hokeiści Pittsburgh Penguins. Pokonując Colorado Avalanche 6-3 zrównali się punktami z prowadzącymi w NHL Chicago Blackhawks, a przecież "Pingwiny" wciąż grają bez najlepszego hokeisty ligi Sidneya Crosby'ego, który po urazie głowy nie może jeszcze wrócić na lód.

We wtorkowy wieczór długo nie zapowiadało się na zwycięstwo gospodarzy. W 18. minucie przegrywali 0-2 i choć po chwili kontaktowego gola strzelił Jordan Staal, to jeszcze przed przerwą David Jones zdobył 7. bramkę w sezonie i goście prowadzili 3-1. Ciekawe, czy nawet najzagorzalsi fani "Pingwinów" wierzyli wtedy, że ich zespół nie straci już gola, a strzeli pięć? W drugiej tercji Pascal Dupuis zmniejszył straty (2-3), a pomiędzy 42. a 51. minutą gospodarze wpakowali rywalom cztery kolejne bramki.

Wyniki wtorkowych meczów hokejowej ligi NHL

Boston Bruins - New Jersey Devils 4-3

Toronto Maple Leafs - Phoenix Coyotes 2-3 po karnych

New York Islanders - New York Rangers 2-4

Columbus Blue Jackets - Minnesota Wild 2-4

Calgary Flames - Ottawa Senators 1-3

St. Louis Blues - Detroit Red Wings 2-1

Nashville Predators - Washington Capitals 3-1

Dallas Stars - Florida Panthers 0-6

Pittsburgh Penguins - Colorado Avalanche 6-3

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje