Reklama

Reklama

NHL: Blackhawks mogą stracić Hjalmarssona

Zdobywcy Pucharu Stanleya Chicago Blackhawks ma spore problemy z utrzymaniem dotychczasowego składu na nowy sezon hokejowej ligi NHL. San Jose Sharks chcą pozyskać obrońcę Niklasa Hjalmarssona, a "Czarne Jastrzębie" mają tydzień na przebicie ich oferty.

Sięgniecie po najcenniejsze trofeum w zawodowym hokeju jest zawsze dla zawodników zwycięskiej drużyny okazją do wynegocjowania lepszych warunków finansowych. To jednak poważnie utrudnienie dla właścicieli klubów, którzy muszą się zmieścić w limicie zarobków, tzw. salary cup.

Jednym z kluczowych graczy Chicago w fazie play off i końcówce sezonu regularnego był szwedzki obrońca Niklas Hjalmarsson, który za ostatni rok gry w Chicago otrzymał 666 tys. dol. Swoją dobrą grą zwrócił na siebie uwagę kilku menedżerów w NHL, którzy rozpoczęli starania o jego pozyskanie. Jednak najbardziej lukratywną ofertę otrzymał z San Jose Sharks - 3,35 mln dol. za sezon.

Reklama

Ponieważ 23-letniemu hokeiście skończył się kontrakt, ale zbyt krótka gra w NHL, by zyskać status "wolnego agenta", musi czekać z ostateczną swojego dotychczasowego klubu, który ma do niego pierwszeństwo. Może go zatrzymać, jeśli przebije ofertę "Rekinów", a jeśli tego nie zrobi to umożliwi mu przejście do San Jose.

Generalny menedżer Blackhawks Stan Bowman zapewnia, że chciałby, by Hjalmarsson grał w jego zespole jeszcze przez kilka najbliższych sezonów. Potrzebuje jednak kilka dni czasu by uzgodnić szczegóły z właścicielami drużyny, którzy muszą zaakceptować podwyższenie jego wynagrodzenia.

To będzie się też pewnie wiązało z nieprzedłużaniem umów z mniej wartościowymi zawodnikami. W ten sposób klub będzie szukał rezerwy w budżecie w wysokości co najmniej 3,6 mln dol.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje