Reklama

Reklama

NFL: Londyńska klasówka

National Football League to brutalny biznes. Mordercze obozy przygotowawcze, rywale chcący Cię zniszczyć no i te niegwarantowane kontrakty.

Gwiazdy najbogatszej ligi świata są więc przyzwyczajone do ciągłych ocen ich pracy. U nas wywoływane są do tablicy. Belfer surowy, ale sprawiedliwy...

Ta edycja "NFL do tablicy!" całkowicie poświęcona jest NFL International Series, czyli temu co wydarzyło się w niedzielę w Londynie. Przypomnijmy, Patriots rozbili Buccaneers 35-7.

Celujący - Był jeden gracz na Wembley, który zasłużył na to miano. Wes Welker "wyprodukował" łącznie 166 jardów, w tym zaliczył 10 odbiorów na 107 jardów i jeden TD. Miał również świetną średnią w pięciu akcjach powrotnych po puntach (13,3). Welker był, jak sam przyznał, po raz pierwszy w Europie. Fajny debiut?

Reklama

Bardzo dobry - Atmosfera meczu, organizacja I wszystko związane z International Series. Londyn żył meczem już od rana - na stacjach metra można było zobaczyć fanów z różnych stron świata. Reprezentowane, poprzez koszulki, były chyba wszystkie teamy NFL. Wieczorem w metrze na Metropolitan Line widziałem nawet zawodników Monarchs z? Bratysławy. Ciekawa konstatacja: w ogromnym mającym pod względem sportowym wiele do zaoferowania mieście czuło się ten mecz bardziej niż Eurobasket w znacznie bardziej będącej na uboczu sportowego świata pod tym względem Warszawie.

Dobry - Taką można chyba wyciągnąć średnią z wszystkich opinii związane z rozgrywaniem meczu regular season w Europie. Władze NFL są bardzo chętne (mówi się nawet o stworzeniu drużyny w Londynie w ciągu następnej dekady), zawodnicy podchodzą do wszystkiego z większą rezerwą (fajne doświadczenie, ale?), natomiast najbardziej sceptyczni są trenerzy. - Zbyt długa podróż. Nie potrafię sobie tego wyobrazić - stwierdził Bill Belichick w odpowiedzi na pytanie, czy można by rozgrywać na Starym Kontynencie więcej spotkań.

Dostateczny - Tom Brady powiedział, Pats zagrali dostatecznie dobrze, żeby wygrać. To samo tyczy się właśnie jego. Wprawdzie podał na 3 TD przy bardzo dobrej skuteczności (23/32), ale dwa przechwycone przez rywali podania i to po jego błędach, to coś zupełnie dla Brady'ego niecharakterystycznego.

Dopuszczający (dawniej mierny) -"Problemem jest to, że staram się zrobić za dużo". Zagadka - kto powiedział te słowa? Odpowiedź: Josh Johnson. Quarterback Buccaneers zaczął mecz od dwóch "interceptions" (w obu przypadkach piłkę złapał Brandon Meriweather). Starał się bardzo, przedłużał zagrania, ale dograł do partnerów tylko 9 z 26 podań. Fakt, że nawet Antonio Bryant miał kilka upuszczonych piłek, działa na korzyść 23-latka.

Niedostateczny - Atak biegowy Bucs tworzony przez bardzo solidnych Cadillaca Williamsa i Derricka Warda zdobył o 11 jardów mniej niż ten Pats i to bez Sammy Morrisa i Freda Taylora. Kłania się także praca całej offensive line.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL