Reklama

Reklama

NBA - porażka Suns, osiem punktów Gortata

Phoenix Suns Marcina Gortata przegrali przed własną publicznością z Minnesota Timberwolves 124:127 w poniedziałkowym meczu ligi NBA. Polski koszykarz tym razem nie zaliczył tzw. double-double, zapisując na swym koncie osiem punktów i cztery zbiórki.

Chicago Bulls umocnili się na pozycji liderów Konferencji Wschodniej ligi NBA, pokonując we własnej hali New York Knicks 104:99. Z kolei Phoenix Suns Marcina Gortata przegrali u siebie z Minnesota Timberwolves 124:127.

Powoli mija okres "Lin-manii" w NBA. Jeremy Lin, pierwszy Amerykanin chińskiego, a ściślej tajwańskiego pochodzenia w lidze, który z "grzejącego ławę" przeistoczył się w lutym w gwiazdę Knicks, po kilku fantastycznych występach prezentuje się coraz słabiej, podobnie jak cała drużyna z Nowego Jorku.

Reklama

W poniedziałek Knicks ponieśli szóstą z rzędu porażkę. Na parkiecie "Byków" Lin zdobył 15 punktów i miał osiem zbiórek, ale pod względem skuteczności wypadł blado: trafił z gry tylko cztery razy na 11 prób.

Ekipę gospodarzy, osłabioną brakiem Luola Denga, Richarda Hamiltona i C.J. Watsona, poprowadził do zwycięstwa Derrick Rose, który uzyskał 32 punkty. Najwięcej pochwał zebrał jednak rezerwowy Taj Gibson za 15 punktów i 13 zbiórek.

- Nasza gra na tablicach była rewelacyjna, a Taj był wielki. Jego skuteczne dobitki w drugiej połowie zdecydowały o zwycięstwie - ocenił trener "Byków" Tom Thibodeau.

W Phoenix w pojedynku z Timberwolves Marcin Gortat tym razem rozegrał słabszą partię, nie zaliczył tzw. double-double, zapisując na swym koncie osiem punktów i cztery zbiórki. W końcówce spotkania gospodarze mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale najpierw spudłował zza linii trzech punktów Jared Dudley, a chwilę potem Gortat - z rzutów wolnych.

Największe pretensje trener "Słońc" Alvin Gentry miał za bezkarne dopuszczanie do tego, by Kevin Love zbierał piłki i rzucał za trzy punkty. W ten sposób lider Minnesoty zdobył połowę z 30 punktów, głównie w ostatniej części gry. W bieżącym sezonie Love zdobył co najmniej 30 oczek już po raz piętnasty.

W meczu outsiderów ligi New Orleans Hornets przegrali z Charlotte Bobcats 71:73. W ostatnich 11 sekundach gospodarze posiadali piłkę, ale akcję Trevora Arizy zablokował najlepszy na parkiecie Bismack Biyombo. Bobcats, których właścicielem jest słynny Michael Jordan, odnieśli dopiero szóste zwycięstwo przy 34 porażkach.

Wyniki poniedziałkowych meczów ligi koszykówki NBA:

Chicago Bulls - New York Knicks 104:99

Los Angeles Clippers - Boston Celtics 85:94

New Jersey Nets - Milwaukee Bucks 99:105

New Orleans Hornets - Charlotte Bobcats 71:73

Phoenix Suns - Minnesota Timberwolves 124:127

San Antonio Spurs - Washington Wizards 112:97

Utah Jazz - Detroit Pistons 105:90

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama