Reklama

Reklama

Nasza czwórka pod presją

Niejednokrotnie czwórka podwójna wioślarzy pokazywała, że potrafi walczyć pod presją. Jak przyznał Michał Jeliński, to nieodłączny element wyczynowego sportu.

Niejednokrotnie czwórka podwójna wioślarzy  pokazywała, że potrafi walczyć pod presją. Jak przyznał Michał Jeliński, to nieodłączny element wyczynowego sportu.

- Trenujemy od lat i umiemy radzić sobie ze stresem. To może być nawet pozytywne uczucie - mobilizuje i wyzwala emocje, których nie da się poczuć na żadnym treningu.

Trzykrotni mistrzowie świata - Jeliński (AZS AWF Gorzów), Adam Korol (AZS AWFiS Gdańsk), Marek Kolbowicz i Konrad Wasielewski (obaj AZS Szczecin) należą do największych nadziei medalowych polskich kibiców. W Atenach setnych części sekundy zabrakło im do olimpijskiego podium.

- Chcemy wrócić z Pekinu z jak najlepszym wynikiem. Szczytem marzeń jest oczywiście złoty medal, ale będziemy się cieszyć z dowolnego krążka - wyjawił Jeliński.

Reklama

Jego zdaniem najgroźniejsze będą osady z Europy Wschodniej - Ukraina, Rosja i Estonia oraz tradycyjne potęgi - Francja, Włochy i Niemcy. Wraz z Polską te siedem zespołów powalczy o najwyższe laury.

- Niestety, w zeszłym roku nie udało nam się wystartować w zawodach przedolimpijskich więc nie znamy toru. Mamy jednak wystarczająco dużo czasu na aklimatyzację i obejrzenie obiektu. Woda to woda, choć każdy tor ma swoją specyfikę. Wiejący wiatr jest jednak taki sam dla wszystkich uczestników - powiedział urodzony w Gorzowie 28-letni student Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu.

Przydatne informacje o warunkach panujących w Pekinie zawodnicy mistrzowskiej czwórki otrzymali od juniorów i członków sztabu, którzy byli w Pekinie przed rokiem. Do walki w upale przygotował ich z kolei występ w mistrzostwach świata w Japonii, gdzie warunki były porównywalne.

- W Pekinie musimy liczyć się z wieloma rzeczami. Szczególnie trzeba uważać na dietę, czy odpowiednią wodę do picia. Bardzo ważne będzie przestrzeganie higieny. W tym względzie będziemy na pewno zapobiegliwi - wiemy o co walczymy i nie zepsujemy tego jakąś głupotą - zapewnił Jeliński.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL