Reklama

Reklama

Na Legii gruz i pył

Ledwie dwa tygodnie trwa przebudowa stadionu piłkarskiego klubu Legia Warszawa, a już nie ma praktycznie śladu po trybunie południowej (zasiadali na niej goście). Kończy się wywożenie gruzu z dwóch kolejnych trybun.

12 grudnia Warszawski Ośrodek Sportu i Rekreacji podpisał umowę z firmą Polimex-Mostostal. Tydzień później rozpoczęły się prace budowlane. Stadion ma być gotowy wiosną 2011 roku i będzie kosztował 374,1 miliona złotych (netto). Wcześniej - w maju 2010 roku, do użytku kibiców zostaną oddane trzy trybuny (na około 25 tysięcy miejsce).

Reklama

"Nasza współpraca rozpoczęła się doskonale. Wykonujemy prace w zakładanym tempie i już 15 grudnia rozpoczniemy wykopy pod fundamenty trybuny południowej, wschodniej i północnej" - poinformował kierownik budowy Henryk Przybysz.

"Nie natrafiliśmy na żadne znaczące problemy. Część podziemnych sieci nie została zaznaczona na planach, ale dzięki pomocy klubu radzimy sobie i z tym. Na zimę nie przewidujemy żadnych przerw w pracach; pierwsze trzy trybuny oddamy do użytku 20 maja 2010 roku" - dodał Przybysz.

"Na rozstrzygnięcie przetargu czekaliśmy ponad 11 miesięcy, ale jeśli trzeba było tyle czekać, by wybrać taką firmę, to warto było. Współpraca jest wzorcowa, wręcz doskonała" - powiedział z kolei członek zarządu Legii Marek Drabczyk.

Obecnie na placu budowy pracuje na trzy zmiany około 40 robotników, 10 ciężkich koparek oraz kilkanaście wywrotek. W najbardziej gorącym czasie - przy budowie trybun, pracować będzie około 500 osób. Według harmonogramu ma to nastąpić na przełomie kwietnia i maja przyszłego roku.

W poniedziałek rozpoczną się wykopy pod dawną trybuną południową. To właśnie tam zlokalizowane będą zbiorniki retencyjne. W pracach uczestniczą geologowie, którzy badają stabilność gruntu.

Postępy budowy kibice mogą śledzić na specjalnej stronie internetowej www.stadion.legia.com. Od środy uruchomiono trzy kamery, które na żywo mają pokazywać najciekawsze miejsca budowy.

W zorganizowanym dla prasy spacerze po placu budowy wzięli udział "inżynierowie" Aleksandar Vukovic, Tomasz Kiełbowicz i Jacek Magiera. Cała trójka ubrana była w specjalne kaski z herbem Legii oraz odblaskowe kamizelki. Z chęcią pozowali do zdjęć za kierownicą wielkiej wywrotki, czy przy drążkach sterowniczych koparki.

"Pomagamy trochę przy budowie. Ze znikającym obiektem mam związanych wiele wspaniałych wspomnień. Wielokrotnie stawałem w tunelu i patrzyłem na rozśpiewaną +Żyletę+. To było niesamowite. Trochę żal, ale musimy się rozwijać, a nowy stadion będzie na pewno wspaniały" - ocenił grający najczęściej na lewej obronie Kiełbowicz.

"Przyszliśmy zobaczyć jak postępują prace. Ze stadionem Legii mam miłe wspomnienia. Cieszę się jednak, że powstaje nowy obiekt" - zgodził się z nim grający od ośmiu lat w Legii Serb Vukovic.

"Żyleta ma swoją historię, a na tym stadionie Legia rozgrywała wspaniałe mecze. Nigdy tego nie zapomnimy, ale trzeba odwrócić kartę. To już historia. Liczę, że na nowym obiekcie Legia będzie odnosić takie same, a może i większe sukcesy" - powiedział z kolei asystent trenera Jana Urbana - Jacek Magiera.

W trakcie budowy Legia będzie nadal rozgrywała mecze na swoim stadionie. Zainstalowane zostanie tymczasowe oświetlenie (w styczniu znikną obecne maszty). Docelowo niewielką modernizację przejdzie instalacja podgrzewania murawy, a sam plac gry zostanie nieznacznie przesunięty.

Według firmy do budowy wykorzystane zostanie około 30 000 m sześciennych betonu w konstrukcjach monolitycznych, 20 000 m sześciennych betonu w prefabrykatach, około 3000 ton stali zbrojeniowej i 2500 ton stali konstrukcyjnej.

Dowiedz się więcej na temat: stadiony | trybuny | Legia Warszawa | budowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje