Reklama

Reklama

Na Euro jeździli koleją

Podczas piłkarskich mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii większość kibiców (79 proc.) stanowili mężczyźni. W Austrii średnio spędzili około 3,6 dnia, a w Szwajcarii 3,4 - poinformowali organizatorzy turnieju.

Najpopularniejszym środkiem transportu podczas Euro 2008 była kolej. Fani piłki nożnej podróżowali dodatkowymi 8677 pociągami, które dowiozły 2,4 miliona kibiców do miast, gdzie były rozgrywane mecze.

Włodarze UEFA wydali 5390 pozwoleń w 56 krajach (w tym 880 w Austrii, 720 w Szwajcarii) na strefy, w których kibice mogli się zbierać, by wspólnie dopingować swoją reprezentację. Miejsca te cieszyły się dużym uznaniem miłośników piłki nożnej.

80 tysięcy biletów zostało przeznaczonych dla zaproszonych gości. Jeszcze przed rozpoczęciem Euro wycofano 1,7 miliona wejściówek pochodzących z "czarnego rynku", a w czasie trwania mistrzostw anulowano kolejnych 1300.

Reklama

Oficjalna strona turnieju (www.euro2008.com) odnotowała 1,3 miliarda odwiedzin. Największa liczba wejść w ciągu jednego dnia wyniosła 4,9 miliona. Witryna najchętniej była czytana przez kibiców z Wielkiej Brytanii (15 proc.), Niemiec (8 proc.), Kanady (6 proc.) i Finlandii (3 proc.).

Inaczej było z oglądalnością meczów w telewizji. Największą popularnością mistrzostwa cieszyły się u Niemców. Jednak nie finał, a ćwierćfinałowe zmagania z mistrzami świata Włochami przyciągnęły przed ekrany największą liczbę fanów - 29,7 miliona.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL