Reklama

Reklama

Na bezrybiu, i rak ryba... w szwedzkim klubie żużlowym

Szwedzki klub żużlowy - Valsarna, przed jednym ze swych meczów ligowych w sierpniu, urządzi ... festiwal rakowy. Zmusiły go do tego kłopoty finansowe, które zresztą trapią też inne kluby żużlowej ligi szwedzkiej.

"Raki są w sierpniu tradycyjną potrawą w Szwecji i dlatego przed jednym z meczów urządzimy całodzienny festiwal. Dla amatorów raków przygotowaliśmy specjalne bilety, odpowiednio droższe, niż na sam mecz. To upoważni smakoszy do spożycia takiej ilości raków, ile będą chcieli i... mogli" - powiedział prezes Valsarny Lenart Andersson.

Dzień rakowego festiwalu nie został wybrany przypadkowo. Będzie to 30 sierpnia, a tym dniu w meczu ligowym zmierzą się Valsarna z Hammarby Sztokholm, w którym w tym sezonie występuje Tomasz Gollob, będący wielką gwiazdą szwedzkiej ligi.

Reklama

"Jak wszystkie kluby mamy kłopoty finansowe i budżet jest wyliczony do ostatniej korony. Jesteśmy jednak solidnym klubem i przed wakacjami wypłaciliśmy zawodnikom ich zarobki co do grosza. Festiwal rakowy przyniesie nam pół miliona koron (200 tys. złotych) zysku i będą to pieniądze nie do pogardzenia, będące poważnym zastrzykiem finansowym. Nie ukrywam, że do sukcesu finansowego na pewno przyczyni się obecność aktualnego mistrza świata, polskiego żużlowca Tomasza Golloba" - powiedział Andersson.

Władze klubu solennie też zapewniły, że wszyscy zawodnicy startujący w tym meczu poczęstowani zostaną rakami bezpłatnie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama