Reklama

Reklama

Mucha: Z naszym sportem powszechnym jest naprawdę słabo

Minister sportu i turystyki Joanna Mucha uważa, że sport powszechny w Polsce jest w słabej kondycji. Jej zdaniem potwierdzeniem takiego stanu są m.in. pustki na nowych obiektach sportowych.

Szefowa resortu uczestniczyła w poniedziałek w Łódzkim Kongresie Sportu Powszechnego. Przed spotkaniem z przedstawicielami sportowego środowiska regionu łódzkiego Mucha powiedziała dziennikarzom, że sport powszechny w naszym kraju jest w kiepskiej kondycji.

- Z naszym sportem powszechnym jest naprawdę słabo. W wielu miejscach może się wprawdzie wydawać, że ten sport daje sobie dobrze radę, ale kiedy sięgniemy głębiej, kiedy popatrzymy na dane i na wskaźniki aktywności - szczególnie naszych dzieci - okazuje się, że bardzo wiele trzeba poprawić - powiedziała.

Reklama

Jej zdaniem nie ma jednak prostego sposobu i jednej recepty, która sprawi, że "jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystkie nasze dzieciaki będą aktywne fizycznie".

Na spotkanie z minister Muchą zostali zaproszeni m.in. samorządowcy z woj. łódzkiego, nauczyciele wf i dyrektorzy szkół, przedstawiciele okręgowych związków sportowych, prezesi klubów, a także trenerzy i instruktorzy. Według niej przedstawiciele tych wszystkich środowisk mogą zrobić coś dobrego dla sportu powszechnego tylko wtedy, gdy będą ze sobą współpracować.

Podkreśliła, że taki wysiłek warto podjąć po to, by przyciągnąć do sportu jak najwięcej dzieci. - Sport jest szkołą charakteru, a aktywność sportowa przekłada się na wszelkie inne cechy. Powoduje, że dziecko jest bardziej aktywne nie tylko fizycznie, ale też obywatelsko, jest bardziej zdyscyplinowane - wyjaśniła.

Dodała, że jednym z priorytetów jest dla niej doprowadzenie do efektywniejszego wykorzystania istniejących obiektów sportowych, które teraz często stoją puste. Jej zdaniem sale szkolne, baseny czy Orliki po południu nie mogą być zamknięte.

- Jeśli w jakiejś szkolnej sali gimnastycznej o g. 16 jest gaszone światło, to jest to zwykłe marnotrawstwo, na które nas nie stać. Wszystkie obiekty sportowe powinny tętnić życiem od rana do późnych godzin wieczornych, a dostęp do nich powinny mieć nie tylko te najbardziej uzdolnione ruchowo dzieci, ale również te z otyłością czy innymi dolegliwościami - mówiła Mucha.

Jej zdaniem w ostatnich latach doszło w Polsce do przełomu w zakresie infrastruktury sportowej, którą teraz trzeba jak najlepiej wykorzystywać. 

- Mamy za sobą olbrzymi przełom, jeśli chodzi o dostęp do infrastruktury sportowej. Nie mówię tylko o Orlikach, których w całej Polsce powstało 2600 (w woj. łódzkim 179), ale też o wielu, wielu innych obiektach. Teraz naszym wspólnym obowiązkiem jest wykorzystać je jak najlepiej dla zdrowia, dla aktywności naszych dzieci - powiedziała Mucha.

Przypomniała też, że w latach 2007-2012 w woj. łódzkim ministerstwo sportu łączną kwotą 266 mln zł dofinansowało budowę 349 obiektów (m.in. 179 kompleksów Orlik, 19 hal sportowych, 60 sal gimnastycznych i 2 kryte pływalnie). W tym roku na ten cel przeznaczono 6 mln zł. Zdaniem Muchy pieniądze te będą w pierwszej kolejności przeznaczone na infrastrukturę, która jest "najbardziej dostępna dla dzieci i sportu powszechnego".

- Absolutnym priorytetem są pełnowymiarowe sale gimnastyczne. Wg moich danych w woj. łódzkim nadal 14 gmin - Dąbrowice, Oporów, Skomlin, Kiernozia, Jeżów, Kluki, Lgota Wielka, Brzeziny, Sadkowice, Głuchów, Maków, Rokiciny, Brzeźno i Warta - nie posiada takiej sali - powiedziała Mucha.

Uczestnikom poniedziałkowego spotkania nie przedstawiła informacji o tym, jak wyglądają przygotowywane przez ministerstwo programy dot. sportu powszechnego. Zapowiedziała jednak, że gdy tylko programy te będą gotowe, to ponownie spotka się z przedstawicielami środowisk sportowych.

Reklama

Reklama

Reklama